"Grzybek" chce Baszczyńskiego, Ćwielonga i Sadloka. "To nasi chłopcy"

29.05.2012
- To dobre wzmocnienia, bo to są nasi chłopcy. Każdy z nich już tutaj grał i wie, co to jest Ruch Chorzów oraz jak wymagający są kibice - mówi Wojciech Grzyb o pomyśle ściągnięcia do Chorzowa trzech byłych piłkarzy Ruchu.

- Marcin Baszczyński pochodzi z Rudy Śląskiej i jest praktycznie wychowankiem Ruchu. Maciek Sadlok niby gdzieś tam z Podbeskidzia, z Dankowic, ale rozwinął się tutaj i wie, czym to się je. "Pepe" to wychowanek Stadionu Śląskiego i jest z Chorzowa - "Grzybek" wylicza dlaczego wymienieni piłkarze byliby odpowiednimi dla Ruchu.

Ruch otrzymał już zielone światło od Józefa Wojciechowskiego na rozpoczęcie rozmów z Marcinem Baszczyńskim oraz Maciejem Sadlokiem. Być może ci zawodnicy już wkrótce ponownie zawitają na Cichej. Coraz głośniej mówi się także o zainteresowaniu "Niebieskich" Piotrem Ćwielongiem, który w ubiegłym sezonie nie miał najmocniejszej pozycji w drużynie Śląska Wrocław.

 - Jeżeli mam porównać, to zdecydowanie wolę trzech wymienionych zawodników od innych polskich nazwisk, jak na przykład Trałka - podkreśla wychowanek chorzowskiego klubu. 

źródło: Niebiescy.pl

Przeczytaj również