Grzyb: Chciałem zmienić klimat, aby się nie "wypalić"

01.01.2009
Media informowały o zainteresowaniu Lecha Poznań i Legii Warszawa. Rafał Grzyb dziś podpisał jednak kontrakt z Jagiellonią. - Spodobała mi się wizja władz tego klubu - tłumaczy gracz Polonii.
Informowaliśmy, że Grzyb należy do grona tych zawodników, którym kontrakt z obecnym pracodawcą wygasa z końcem czerwca 2010 roku, co sprawiło, że już w Nowy Rok mógł związać się z innym klubem. Pomocnik z Bytomia skorzystał z tej prawnej możliwości, choć miał też propozycję pozostania na dłużej w Polonii. - Owszem, otrzymałem taką ofertę, lecz chciałem zmienić klimaty. Gdy się bardzo długo jest w jednym miejscu, to się człowiek "wypala" - tłumaczy "Grzybek", który w ostatnim czasie, kiedy na ławce zasiadał Jacek Trzeciak, zakładał kapitańską opaskę przy Olimpijskiej.

Dlaczego akurat Jagiellonia, a nie Lech czy Legia? - Bo nikt poza klubem z Białegostoku się ze mną nie kontaktował. Reszta informacji była medialnymi spekulacjami - tłumaczy 26-latek. Nie idzie on w nieznane. Dobrze zna Michała Probierza, z którym miał okazję współpracować w Polonii. Nie jest tajemnicą, że to właśnie szkoleniowcowi "Jagi" szalenie zależało na ściągnięciu Grzyba. - Wiem czego trener Probierz będzie ode mnie oczekiwał. Cieszę się z nowego wyzwania. A Polonia? Z roku na rok jest coraz mocniejsza i myślę, że ta tendencja się nie zmieni - dodaje Rafał.

Kontrakt Grzyba z Jagiellonią obowiązuje od 1 lipca. Dlatego na chwilę obecną rundę wiosenną rozegra jeszcze w Bytomiu.
autor: Krzysztof Kubicki

Przeczytaj również