Grzegorz Panfil: Świetna promocja tenisa na Śląsku

14.06.2015
Dziś dobiegł końca tenisowy turniej amatorów rozgrywany pod nazwą „Toyota Ja-Now-An Tennis Cup”. Impreza, nad którą patronat medialny objęta także nasza redakcja, zgromadziła na gliwickich kortach wielu zawodników tej dyscypliny oraz fanów „białego sportu”.
SportSlaski.pl
Zawody rozpoczęły się już w piątek, gdyż liczba blisko stu tenisistów, nawet podzielonych na cztery kategorie, zmusiła organizatorów do rozszerzenia sita eliminacji względem wstępnych planów. W dniu wczorajszym kontynuowano mecze, w wyniku których wyłoniono szeroką grupę finalistów.

Niedziela na kortach w Sośnicy była w tej sytuacji dniem ostatecznych rozstrzygnięć, uświetnionych dodatkowo pokazowym występem duetu tenisistów znanych z list ATP. Po godzinie 12:00 na gliwickiej mączce pojawili się Grzegorz Panfil oraz Patryk Janik.

Taki turniej to świetna sprawa. Z organizatorami zawodów znamy się już od wielu lat i zawsze mieli mnóstwo rewelacyjnych pomysłów na promocję tenisa na Śląsku, wśród amatorów tego sportu oraz ich dzieci. Kto wie, być może kiedyś turniej ten stanie się nawet czymś jeszcze więcej, bo miejsce ku temu jest idealne.
Osobiście damy z Patrykiem dzisiaj z siebie wszystko i mamy nadzieję, że dzięki temu kibice zobaczą zarówno kawałek poważnego tenisa, jak i będą się przy okazji świetnie bawić – taką wypowiedź mogliśmy usłyszeć z ust ubiegłorocznego finalisty Pucharu Hopmana bezpośrednio przed jego występem.

Kilka chwil później para Panfil – Janik pokazała nam dokładnie to czego mogliśmy oczekiwać. Wiele efektownych, długich wymian, z zaskakującymi uderzeniami w roli głównej oraz jeszcze więcej zagrań najwyższej klasy. Następnie na kortach pojawili się także najmłodsi adepci sztuki tenisowej, którzy mieli wyjątkową okazję poodbijać piłki z zawodowymi graczami.

Gdy pokazowe występy dobiegły końca do zmagań powrócili finaliści „Toyota Ja-Now-An Tennis Cup”. O ostatecznych rozstrzygnięciach amatorskiej rywalizacji z prawdziwą przyjemnością poinformujemy Was w kolejnym newsie.
źródło: SportSlaski.pl
autor: Miłosz Karski

Przeczytaj również