Grzegorz Kasprzik chce wygrać w Bytomiu... aby grać w Gliwicach i Zabrzu!

17.03.2013
- Flota walczy o awans, ja też chcę wrócić do ekstraklasy i ponownie zagrać na "starych śmieciach", czyli w Gliwicach i Zabrzu - mówi Grzegorz Kasprzik, bramkarz Floty, z którą dzisiaj zmierzy się Polonia Bytom.
Grzegorz Kasprzik latem 2009 roku przeniósł się z Piasta Gliwice do Lecha Poznań. Był temat transferu do Górnika, ale na drodze transferu stanął spadek drużyny z Roosevelta do I ligi. - Zabrzanie nie mieli wtedy środków, aby ściągać piłkarzy za pieniądze. Piast natomiast nie oddałby mnie za darmo - musiałem zostać wykupiony. Trafiłem do Lecha, bo po prostu zapłacili za mnie - wspomina "Kapel".

Przygoda w Lechu, pomimo świetnego początku, okazała się dla Kasprzika niewypałem. Bramkarz złapał kontuzję i wkrótce został bez klubu. Pomocną dłoń po byłego bramkarza Piasta wyciągnęła Flota Świnoujście.

- Można powiedzieć, że się odbudowałem. Na pewno odżyłem po pobycie w Lechu i kontuzji, która uniemożliwiała mi rozwój. Ciężko było mi wrócić do gry... ale udało się i teraz występuje regularnie - cieszy się piłkarz wychowany w Gliwicach.

Teraz "Kapel" wraz ze swoją drużyną walczy o awans do ekstraklasy. Początek rundy wiosennej nie należał do udanych, ale świnoujścianie liczą, że porażkę w Grudziądzu odbiją sobie zwycięstwem w Bytomiu. - My gramy o awans. Wskazuje na to wszystko, co dzieje się w klubie. Od transferów, poprzez decyzje sterników klubu, a na działaniach sztabu szkoleniowego kończąc. Drużyna mocno stawia na walkę o promocję do ekstraklasy - nie ukrywa bramkarz.

30-latek zdradza, że wygranie I ligi byłoby spełnieniem jego ambicji. - Na razie staram się nie wybiegać zbyt daleko w przyszłość... ale chciałbym znowu zagrać na stadionach w Gliwicach i Zabrzu - uśmiecha się "Kapel", a następnie zdradza jeszcze swoje piłkarskie marzenie.

- Chciałbym jeszcze zagrać w barwach Górnika. Całe dzieciństwo trenowałem w tym klubie i marzyłem o grze w "Trójkolorowych" barwach. Moja przygoda z piłką potoczyła się jednak tak, że nie było mi dane tego dokonać. Nie tracę jednak nadziei - kończy bramkarz. Aby spełnić swoje marzenie, Kasprzik pierwszy krok zrobić musi w niedzielę, zachowując czyste konto w meczu przeciwko Polonii Bytom.

Polonia Bytom - Flota Świnoujście
niedziela, 12:15
sędzia Grzegorz Jabłoński (Kraków)

Przeczytaj również