Gryf - Zagłębie 0-3. Rzuty wolne wystarczyły na miejscowych!
Wydarzenie
Wszystkie bramki dla gości padły po stałych fragmentach gry. W 7. minucie z rzutu wolnego dośrodkował Łukasz Grube, a z półwoleja uderzył Sławomir Jarczyk. Piłka odbiła się od słupka i zatrzepotała w siatce. W drugiej połowie natomiast z rzutu wolnego pięknie przymierzył Tomasz Szatan, który zmieścił piłkę w "okienku" bramki Adama Dudy. Przy trzeciej - ponowine kluczowe było dogranie Łukasza Grube.
Bohater
Łukasz Grube, który wykonywał dziś większość stałych fragmentów gry. Piłki bite przez pomocnika z Sosnowca siały postrach wśród wejherowian. Zanotował dwie asysty, a gdyby jego koledzy byli nieco skuteczniejsi - miałby ich przynajmniej z pięć.
Rozczarowanie
Mateusz Łuczak. Pomocnik Gryfa nie miał dobrego dnia. Nie miał pomysłu na rozprowadzanie akcji miejscowych i grał bardzo nerwowo. Pod koniec spotkania "zagrzał" się do końca i brutalnie sfaulował Dawida Ryndaka. Sędzia wyrzucił go za to z boiska.
Co ciekawego
- Zespół Zagłębia przedmeczową noc spędził w Hotelu Mistral w Gniewinie, czyli tam, gdzie podczas Euro 2012 była zakwaterowana reprezentacja Hiszpanii.
- Gospodarze mogli szybko ustawić sobie ten mecz. Już w piątej minucie wyprowadzili kontrę, po której Jakub Kaszuba ograł Jarczyka i uderzył prawą nogą w długi róg. Piłka zatrzymała się jednak na słupku.
- Zaledwie pół godziny spędził dziś na boisku Adrian Marek. Obrońca doznał kontuzji i na placu gry zastąpił go Wołodymyr Ostrouszko.
- W ostatniej minucie regulaminowego czasu gry piłkę z rzutu wolnego ponownie dograł Grube, a zamieszanie w polu karnym gospodarzy wykorzystał Wojciech Białek, który z bliska skierował piłkę do siatki.