Grunwald i Pasjonat cierpliwie czekają na przelewy z Ruchu

15.12.2010
- Nie mam obaw, że coś będzie nie tak - mówi Teodor Wawoczny, prezes Grunwaldu Ruda Śląska, który na razie otrzymał połowę kwoty, jaką Ruch powinien przelać za sprzedaż Artura Sobiecha.
Wawoczny podkreśla na każdym kroku, że nikogo w Chorzowie poganiać nie zamierza. - Zawarliśmy dżentelmeńską umowę, że suma ta zostanie przelana na nasze konto w trzech transzach - przypomina. Niebawem jego klub powinien otrzymać tę ostatnią. - W poprzednim tygodniu spotkałem się z działaczami i rozmawialiśmy na ten temat. Sądzę, że do końca roku cała sprawa się wyjaśni - uważa prezes Grunwaldu.

Ruch pochwalił się, że w ostatnich dniach wpłynęła ostatnia rata ze sprzedaży Macieja Sadloka. Na swoje 10 procent liczy Pasjonat Dankowice. - Wierzę, że chorzowianie postąpią honorowo i skoro zaksięgowali wpływ z Polonii za Maćka, to na dniach i nasza kasa również się wzbogaci i dojdzie do pełnego rozliczenia - stwierdza Andrzej Sadlok, ojciec piłkarza, a zarazem prezes małego klubu z Podbeskidzia.
źródło: SportSlaski.pl / Sport

Przeczytaj również