Groźne upadki żużlowców "Lwów"

23.08.2009
Sporo pecha mieli dwaj czołowi zawodnicy częstochowskiego Włókniarza. Groźnie wyglądające upadki skończyły się jednak siniakami, a nie złamaniami, tak jak początkowo przypuszczano.
W trakcie sobotniego meczu Lakeside Hammers - Coventry Bees, groźny upadek zaliczył Lee Richardson, żużlowiec Włókniarza Częstochowa. Anglik został odwieziony do szpitala, gdzie przeszedł szczegółowe badania. Jak poinformowała oficjalna strona zawodnika, Richardson nie ma złamań, ale jest mocno potłuczony. Na tor zamierza wrócić już w najbliższy piątek. Wystąpi więc w ważnym meczu Włókniarza z Unią Leszno

Pecha miał również inny z  "Lwów", Tai Woffinden. Anglik po upadku w zawodach w swoim rodzinnym kraju został hospitalizowany z podejrzeniem złamania obojczyka. Prześwietlenie wykluczyło jednak tę diagnozę. Woffindena czeka kilkudniowy rozbrat z motocyklem i podobnie jak w przypadku Richardsona powinniśmy go zobaczyć w najbliższym pojedynku częstochowian.
źródło: ckmwlokniarz.pl /SportSlaski.pl

Przeczytaj również