Grodzicki wyjaśnia: Nie byliśmy dobrze dysponowani fizycznie

23.05.2011
"Niebiescy" doznali sromotnej porażki z Polonią Warszawa. Podopieczni Waldemara Fornalika tym samym pożegnali się z marzeniami, którymi była gra w eliminacjach do Ligi Europy.
Rafał Grodzicki, jak na kapitana przystało, jako jeden z niewielu piłkarzy Ruchu porozmawiał z przedstawicielami prasy. Co miał na wytłumaczenie kiepskiej gry chorzowian? - Jedynie możemy przeprosić naszych kibiców. Chcieliśmy bardzo, ale nic nam nie wychodziło. Z góry to pewnie wyglądało tak, jakby nam w ogóle nie zależało, a było naprawdę zupełnie inaczej. Chcieliśmy zdobyć trzy punkty - przyznaje ze skwaszoną miną.

"Czarne Koszule" dominowały w każdym elemencie. Piłkarze ze stolicy świetnie grali w środku pola i z dziecinną łatwością wymieniali serię podań z pierwszej piłki. - A my nie byliśmy w stanie zagrać nawet prostej, dokładnej piłki - dodaje rosły stoper.

- Zadecydowało to, że nie byliśmy dobrze dysponowani fizycznie. Nie czuliśmy się najlepiej. Szkoda, bo nawet jakbyśmy nie przegrali tego spotkania, to w tabeli byłoby całkiem nieźle. Gdyby Polonia zagrała jeszcze lepiej, to podejrzewam, że mogłoby skończyć się trochę gorzej - uważa popularny "Grodek".
autor: Szymon Ziober

Przeczytaj również