Grodzicki na środkach przeciwbólowych. Abbott też zagra z Wisłą?
03.03.2011
Po urazie, który Rafał Grodzicki odniósł we wtorkowym spotkaniu z Legią Warszawa, pozostała pamiątka w postaci rany, która została szybko zszyta. Wczoraj kapitan Ruchu nie trenował razem z kolegami. A dzisiaj? - Zażyłem rano środki przeciwbólowe. Problemem jest tylko opuchnięta kostka. Ciekawe, czy wejdzie do buta - mówi "Grodek”, czym sugeruje, że powinien na boisko w Krakowie wybiec. Być może po uprzednim zażyciu "przeciwbóli".
- Jeśli mowa o kontuzjach mięśniowych, jestem przeciwny, by poddawać zawodników takim kuracjom i wstawiać ich do składu. Chodzi przecież o ich zdrowie. Stłuczenia za to można w taki sposób uśmierzyć. To dopuszczalne - uważa trener Waldemar Fornalik.
Nieco poobijani po meczu z Legią byli również inni zawodnicy. Na przykład Żeljko Djokić. To jednak twardy piłkarz. Pytanie, czy wystarczy mu sił, by rozegrać trzeci mecz w ciągu ledwie sześciu dni. - Kalendarz mamy taki, a nie inny. Kilku zawodników z Legią nie zagrało, odpoczęło. Pozostali powinni się zregenerować, choć istnieje ryzyko, że nie zdążą zrobić tego w pełni - przyznaje trener Fornalik.
Aż rwą się do gry Paweł Abbott i Michal Pesković. Sęk w tym, że nadal nie zostały załatwione wszystkie formalności w przypadku Słowaka. Do Polski nie dotarły dokumenty z Grecji, w którym to kraju grał ostatnio Pesković. Abbott? - Nie ma tutaj takich przeciwwskazań - zapewnia Waldemar Fornalik, lecz zarazem nie obiecuje, iż napastnik pozyskany z Charlton Athletic znajdzie się jutro w meczowej osiemnastce. Dobrze przecież z Legią zaprezentował się inny napastnik - Arkadiusz Piech. - Mam małą łamigłówkę - przyznaje Fornalik.
- Jeśli mowa o kontuzjach mięśniowych, jestem przeciwny, by poddawać zawodników takim kuracjom i wstawiać ich do składu. Chodzi przecież o ich zdrowie. Stłuczenia za to można w taki sposób uśmierzyć. To dopuszczalne - uważa trener Waldemar Fornalik.
Nieco poobijani po meczu z Legią byli również inni zawodnicy. Na przykład Żeljko Djokić. To jednak twardy piłkarz. Pytanie, czy wystarczy mu sił, by rozegrać trzeci mecz w ciągu ledwie sześciu dni. - Kalendarz mamy taki, a nie inny. Kilku zawodników z Legią nie zagrało, odpoczęło. Pozostali powinni się zregenerować, choć istnieje ryzyko, że nie zdążą zrobić tego w pełni - przyznaje trener Fornalik.
Aż rwą się do gry Paweł Abbott i Michal Pesković. Sęk w tym, że nadal nie zostały załatwione wszystkie formalności w przypadku Słowaka. Do Polski nie dotarły dokumenty z Grecji, w którym to kraju grał ostatnio Pesković. Abbott? - Nie ma tutaj takich przeciwwskazań - zapewnia Waldemar Fornalik, lecz zarazem nie obiecuje, iż napastnik pozyskany z Charlton Athletic znajdzie się jutro w meczowej osiemnastce. Dobrze przecież z Legią zaprezentował się inny napastnik - Arkadiusz Piech. - Mam małą łamigłówkę - przyznaje Fornalik.
Polecane
Ekstraklasa