Grodzicki już po badaniach. Występ z "Jagą" pod znakiem zapytania

18.07.2016
Badanie USG potwierdziło wstępną diagnozę urazu, którego Rafał Grodzicki nabawił się w meczu z Górnikiem Łęczna. Kapitan "niebieskich" ma naciągnięty mięsień przywodziciela i nie wiadomo czy dojdzie do pełni sił przed starciem Ruchu z Jagiellonią Białystok.
Norbert Barczyk/PressFocus
- Chciałbym być gotów na sobotę, zobaczymy co potrafi zdziałać medycyna. Na razie przechodzę rehabilitację i mam nadzieję że dzięki niej będę mógł zagrać z Jagiellonią. Jeśli nie, to nie wyobrażam sobie, by moja absencja trwała więcej niż to jedno spotkanie - mówi kapitan "niebieskich".

Grodzicki urazu doznał w starciu z Górnikiem Łęczna. W 76. minucie opuścił boisko na noszach, choć pierwsze symptomy kłopotów zaczęły się jeszcze przed przerwą. - To był przypadek. Wyskoczyłem do pojedynku główkowego, upadłem na lewe biodro na tyle niefortunnie że ucierpiała prawa noga. W drugiej połowie po jednym ze wślizgów znowu poczułem ból i było jasne, że o ile mogę jeszcze pobiegać, to o jakimś szybszym tempie nie ma już mowy - relacjonuje 32-letni obrońca.
autor: Łukasz Michalski

Przeczytaj również