Grał razem z Anelką. Dziś "nie przeszkadza" mu zaplecze ekstraklasy

19.07.2011
James Sinclair zagrał w angielskiej Premiere League przeciwko takim drużynom jak Chelsea Londyn i West Ham United. Teraz związał się z Polonią Bytom i będzie walczył o punkty chociażby z Niecieczą.
Epizod Sinclaira w pierwszym zespole Boltonu trwał krótko. - Miałem okazję do gry i treningów z takimi zawodnikami jak Nicolas Anelka, Ivan Campo czy Garry Speed. Potem jednak zespół objął Gary Megson, straciłem miejsce w kadrze - wspomina zawodnik w rozmowie z Michałem Zichlarzem z Dziennika "Sport".

Po rozstaniu z Boltonem podróżował po świecie. Grał w USA, Norwegii, a ostatnio w II lidze w Izraelu. - Były tam jednak problemy wizowe i musiałem opuścić ten kraj. W ten sposób znalazłem się w Polsce - mówi Sinclair, lecz to nie tłumaczy do końca, jak Anglik znalazł się nagle w Bytomiu. A więc?

- Grając w Boltonie, poznałem polskich zawodników, w tym Jarosława Fojuta. Dlaczego Polonia? W klubie Jarka (Śląsku Wrocław - przyp. red.) nie było takich możliwości, a przez jednego z polskich menedżerów, którego on zna, udało się załatwić testy w Bytomiu - tłumaczy.

24-latek zdaje sobie sprawę, że będzie grał z Polonią jedynie na zapleczu ekstraklasy. - Wiem, że drużyna w zeszłym roku grała z najlepszymi, ale spadła o ligę niżej. Mnie to nie przeszkadza. W zespole jest wielu młodych zawodników i widać duży entuzjazm - stwierdza James.
źródło: SportSlaski.pl / SPORT

Przeczytaj również