Gracze Zagłębia solidaryzowali się z Wyrobkiem. "Jego krytyka była niezasłużona"

01.10.2012
Po kolejnych golach strzelanych Energetykowi ROW Rybnik, piłkarze Zagłębia Sosnowiec całą drużyną podbiegali do trenera Jerzego Wyrobka, by wspólnie świętować. - To był nasz gest solidarności - mówią.
- Przegrywaliśmy cztery razy po 0-1 i na szkoleniowca spadła lawina krytyki. Była ona niezasłużona, bo przecież to my przebywaliśmy na boisku i marnowaliśmy dogodne sytuacje. W poprzednim sezonie trener Wyrobek wyciągnął nas z dna i zdołał nas utrzymać, choć wszyscy nas już skreślili. To nie on był winny naszych ostatnich niepowodzeń. Chcieliśmy pokazać, że jesteśmy z nim i z całym sztabem - tłumaczy Tomasz Szatan, zawodnik Zagłębia.

Co na to sam zainteresowany? - Chłopaki chcieli mnie podtrzymać, bym przypadkiem nie osunął się z wrażenia. To był niezwykle miły gest. Jestem wzruszony. Wykorzystaliśmy sytuacje podobne do tych, które mieliśmy w poprzednich meczach. Mimo wszystko jestem zaskoczony wynikiem, a rywale na tak wysoką porażkę nie zasłużyli. Publiczność powinna być zadowolona z takiego widowiska - twierdzi Jerzy Wyrobek.

Po zaskakującej porażce 1-4 niezadowolony był z kolei Ryszard Wieczorek, trener gości. - Wygrał zespół, który od początku dążył do zwycięstwa. Wydawało się, że wszystko mamy pod kontrolą, ale straciliśmy gola, co ostatnio zdarza nam się często. Bramki na 2-0 i 3-1 trudno mi wytłumaczyć - nie ukrywa szkoleniowiec rybniczan.
źródło: Sport

Przeczytaj również