Gracze Podbeskidzia blisko II-ligowca, który chce też piłkarzy Górnika
01.02.2010
Piotr Stach pracuje w Łowiczu już rok, ale rozeznanie na śląskim rynku cały czas ma dobre. Nie pomogło mu ono co prawda w wyścigu o posadę trenera GKS-u Katowice, ale najpewniej pozwoli solidnie wzmocnić skład Pelikana. Były szkoleniowiec Koszarawy Żywiec i Rozwoju Katowice zainteresował się aż pięcioma zawodnikami naszych klubów!
Najbliżej II-ligowca są dwaj gracze Podbeskidzia Bielsko-Biała: Damian Chmiel i Krzysztof Zaremba. - Znam ich bardzo dobrze i wiem, że teraz potrzebują przede wszystkim regularnych występów. A że i oni świetnie zdają sobie z tego sprawę, to na dniach powinniśmy dograć temat rocznych wypożyczeń - przyznaje Stach. I nie przeszkadza mu nawet to, że Zaremba (jesień spędził w Wiśle Płock) gola w meczu o stawkę nie strzelił od września... 2008 roku.
- Nikt mi nie powie, że Krzysiek nie ma wielkiego potencjału - uśmiecha się Stach. - Pamiętam go świetnie z czasów, gdy współpracowaliśmy w Koszarawie. Razem z Krzyśkiem Bizackim tworzył niezwykle groźny duet. Chcę, żeby się u mnie odbudował - wskazuje trener Pelikana.
Szansę wypłynięcia na szersze wody może u niego otrzymać też Paweł Krzysztoporski z Górnika Zabrze. Przypomnijmy, że wychowanek Energetyka ROW Rybnik już raz - w lecie - jedną nogą w łowickiej drużynie był. Wtedy jednak zabrzanie zażądali za niego zaporowej kwoty: 40 tysięcy złotych. Tym razem - jeśli tylko Krzysztoporski zda egzamin - takich problemów już być nie powinno. Jego śladem może iść zresztą inny z młodych obrońców Górnika, Kamil Szymura.
Przeczytaj: "Górnik chciał za swojego obrońcę astronomiczną sumę!"
Ale to nie koniec. Szkoleniowiec Pelikana chętnie widziałby u siebie Tomasza Janika, kolejnego z byłych podopiecznych z Koszarawy, a obecnie piłkarza Skałki Żabnica. Co więcej, nie wyklucza kolejnych posiłków z naszego regionu. Choćby z GKS-u Katowice. To właśnie z szeregów GieKSy Stach chciał swego czasu wypożyczyć Łukasza Wijasa. - Gdybym dowiedział się, że teraz istnieje taka możliwość, to byłbym takim rozwiązaniem bardzo zainteresowany - nie kryje.
Najbliżej II-ligowca są dwaj gracze Podbeskidzia Bielsko-Biała: Damian Chmiel i Krzysztof Zaremba. - Znam ich bardzo dobrze i wiem, że teraz potrzebują przede wszystkim regularnych występów. A że i oni świetnie zdają sobie z tego sprawę, to na dniach powinniśmy dograć temat rocznych wypożyczeń - przyznaje Stach. I nie przeszkadza mu nawet to, że Zaremba (jesień spędził w Wiśle Płock) gola w meczu o stawkę nie strzelił od września... 2008 roku.
- Nikt mi nie powie, że Krzysiek nie ma wielkiego potencjału - uśmiecha się Stach. - Pamiętam go świetnie z czasów, gdy współpracowaliśmy w Koszarawie. Razem z Krzyśkiem Bizackim tworzył niezwykle groźny duet. Chcę, żeby się u mnie odbudował - wskazuje trener Pelikana.
Szansę wypłynięcia na szersze wody może u niego otrzymać też Paweł Krzysztoporski z Górnika Zabrze. Przypomnijmy, że wychowanek Energetyka ROW Rybnik już raz - w lecie - jedną nogą w łowickiej drużynie był. Wtedy jednak zabrzanie zażądali za niego zaporowej kwoty: 40 tysięcy złotych. Tym razem - jeśli tylko Krzysztoporski zda egzamin - takich problemów już być nie powinno. Jego śladem może iść zresztą inny z młodych obrońców Górnika, Kamil Szymura.
Przeczytaj: "Górnik chciał za swojego obrońcę astronomiczną sumę!"
Ale to nie koniec. Szkoleniowiec Pelikana chętnie widziałby u siebie Tomasza Janika, kolejnego z byłych podopiecznych z Koszarawy, a obecnie piłkarza Skałki Żabnica. Co więcej, nie wyklucza kolejnych posiłków z naszego regionu. Choćby z GKS-u Katowice. To właśnie z szeregów GieKSy Stach chciał swego czasu wypożyczyć Łukasza Wijasa. - Gdybym dowiedział się, że teraz istnieje taka możliwość, to byłbym takim rozwiązaniem bardzo zainteresowany - nie kryje.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów