Gracze Piasta uważają, że cel zrealizowali tylko połowicznie...

01.06.2013
- Cieszymy się z awansu do pucharów, ale mamy niedosyt, bo z Polonią graliśmy o całą pulę. Chcieliśmy zwyciężyć, bo walczymy o miejsce na podium - zdradza Paweł Oleksy, boczny obrońca Piasta.
- Myślę, że mecz z Polonią mógł się podobać kibicom. Akcje ofensywne w obie strony i walka do samego końca... Nie udało nam się wygrać - nawet pomimo gry w przewadze - bo Polonia uzyskała rzut karny, który przypadkowo sprokurowałem. Rzuciłem się pod nogi rywala i dostałem piłką w rękę. Ten karny był niepotrzebny. Ale wtedy Polonia wyrównała i cofnęła się do defensywy - opisywał Paweł Oleksy.

Gliwiczanie w ostatnich minutach grali przeciwko Polonii, która miała zaledwie ośmiu zawodników w polu, ale mimo tego - nie udało im się strzelić gola na wagę trzech punktów i podium. - Byliśmy blisko zwycięstwa. Nie wygraliśmy, bo nie wykorzystaliśmy swoich sytuacji... Jednak zdobyliśmy cenny punkt na trudnym terenie i należy go szanować. Niedosyt jednak jest, bo chcieliśmy zwyciężyć. - Cieszymy się z awansu do pucharów, ale walczymy jeszcze o miejsce na podium - podkreślił obrońca.

Paweł Oleksy w najbliższym spotkaniu nie zagra, gdyż w meczu z Polonią złapał czwartą żółtą kartkę w sezonie i teraz będzie pauzował. Istnieje prawdopodobieństwo, że spotkanie w Warszawie było ostatnim, które piłkarz rozegrał w barwach Piasta. Oleksy jest bowiem tylko wypożyczony z Zagłębia Lubin.

- Nie znam jeszcze żadnych konkretów odnośnie mojej przyszłości. Po sezonie będę musiał mocno zastanowić się co dalej. W Gliwicach się rozwinąłem, zadebiutowałem w Ekstraklasie i miałem możliwość pokazania się. Zrobiliśmy z Piastem fajny wynik... Musze pomyśleć nad swoją przyszłością, ale też nie wszystko zależy ode mnie. Sporo do powiedzenia będzie miało Zagłębie Lubin - zakończył Oleksy.
autor: Maciej Smolewski

Przeczytaj również