Gracz Zagłębia po zmarnowaniu sytuacji: Nie wiem, jak to przeżyję
12.05.2011
W 73. minucie meczu po prostopadłym podaniu Michała Grunta Lachowski miał przed sobą tylko bramkarza rywali, ale nie trafił w bramkę. - Nie pamiętam, abym zmarnował wcześniej taką okazję. Wyszła moja nieporadność i brak umiejętności. Takie sytuacje muszę wykorzystywać. Miałem piłkę na lewej nodze na 13. metrze i nie zdobyłem gola. To coś nieprawdopodobnego. Nie wiem, jak to przeżyję - mówił niepocieszony gracz sosnowiczan.
- Nie jestem zadowolony, bo nie wygraliśmy. Pierwsza odsłona zupełnie nam nie wyszła. Po przerwie zmieniliśmy ustawienie, poprawiliśmy naszą grę na tyle, że wypracowaliśmy trzy sytuacje strzeleckie, ale niestety ich nie wykorzystaliśmy - powiedział rozczarowany Leszek Ojrzyński, trener Zagłębia. - Mecz obfitował w spięcia. Gdybyśmy byli dokładniejsi w I połowie, to może udałoby się nam strzelić bramkę. Jestem zadowolony, bo po tym meczu mamy dodatni bilans z wszystkimi drużynami, z którymi walczymy o awans - Zawiszą Bydgoszcz, GKS-em Tychy i Zagłębiem - zakończył zadowolony Janusz Kudyba - szkoleniowiec wicelidera II ligi zachodniej.
- Nie jestem zadowolony, bo nie wygraliśmy. Pierwsza odsłona zupełnie nam nie wyszła. Po przerwie zmieniliśmy ustawienie, poprawiliśmy naszą grę na tyle, że wypracowaliśmy trzy sytuacje strzeleckie, ale niestety ich nie wykorzystaliśmy - powiedział rozczarowany Leszek Ojrzyński, trener Zagłębia. - Mecz obfitował w spięcia. Gdybyśmy byli dokładniejsi w I połowie, to może udałoby się nam strzelić bramkę. Jestem zadowolony, bo po tym meczu mamy dodatni bilans z wszystkimi drużynami, z którymi walczymy o awans - Zawiszą Bydgoszcz, GKS-em Tychy i Zagłębiem - zakończył zadowolony Janusz Kudyba - szkoleniowiec wicelidera II ligi zachodniej.
Polecane
II liga