Gracz Odry: Jeśli ktoś potrzebuje pomocy, to niech zmieni zawód

21.04.2010
- Dla nas liga wcale się jeszcze nie kończy. Choć serce boli, to w sobotę mamy kolejny mecz - zaznaczył na konferencji Marcin Brosz. Odra rozegrała w Chorzowie przyzwoite zawody.
- My graliśmy, a Ruch strzelał bramki. Zasłużenie prowadziliśmy 2-1 i powinniśmy byli dowieźć ten wynik do samego końca - narzekał Arkadiusz Onyszko. Bramkarz z Wodzisławia Śląskiego nie miał wiele do powiedzenia przy wszystkich trzech bramkach "Niebieskich". Przysnęli obrońcy. - My musimy być nie  skoncentrowani, a mega skoncentrowani! - podkreślał Brosz. - Ruch gra rewelacyjnie i na tak trudnym terenie musimy korzystny wynik dowieźć do końca.

Kluczowe mecze przed Odrą. Polonia Warszawa, Cracovia i Arka Gdynia, oto najbliżsi przeciwnicy, a więc zespoły, które również walczą o utrzymanie. - W sytuacji, w jakiej jesteśmy, każdy punkt jest ważny, a trzy są dla nas jak tlen - skwitował trener wodzisławian.

Onyszkę dziennikarze zapytali natomiast, czy starsi zawodnicy w tym trudnym momencie poświęcą więcej czasu na rozmowę z tymi młodszymi, aby ich dodatkowo podbudować. - Każdy jest profesjonalistą. Jeśli ktoś potrzebuje takiej pomocy, to niech zmieni zawód - skwitował bramkarz Odry.
autor: KUB

Przeczytaj również