Górny Śląsk szczególnym miejscem dla gwiazdy Polonii Warszawa

07.08.2010
Same dobre wspomnienia wywozi z naszego regionu Ebi Smolarek. Na Stadionie Śląskim strzelił kilka ważnych dla reprezentacji goli, a debiut w ekstraklasie zaliczył w Zabrzu przy Roosevelta.
Były zawodnik Borussii Dortmund czy Racingu Santander zapewnił biało-czerwonym udział w Euro 2008. Między innymi dzięki bramkom, jakie zdobył w spotkaniu z Portugalią w Chorzowie. W tamtym okresie asystentem Leo Beenhakkera był obecny szkoleniowiec zabrzan, Adam Nawałka. - Znam tego trenera doskonale. Życzę mu powodzenia z Górnikiem - uśmiechnął się 29-letni zawodnik po piątkowym zwycięstwie.

Debiut Ebiego w barwach warszawskiej Polonii trwał zaledwie kwadrans. Napastnik nie jest jeszcze dobrze przygotowany do sezonu. Pierwszy mecz na polskich boiskach zaliczył jednak do udanych, ze względu na pewne zwycięstwo swojej ekipy. - Byliśmy lepsi i zasłużenie sięgnęliśmy po komplet punktów - stwierdził Smolarek i od razu zapowiedział, że pokusi się jeszcze o strzelenie gola na śląskiej ziemi. - W lidze grają jeszcze dwa kluby z tej części kraju, także może coś trafię. Najważniejsze jest jednak dobro drużyny. Polonia nie wygra samym Smolarkiem - zauważył.

Syn pana Włodzimierza ma stanowić o sile ataku "Czarnych Koszul" wraz z byłym snajperem "Niebieskich" - Arturem Sobiechem. "Abdul" w swoim debiucie pokonał Sebastiana Nowaka i tym samym zaczął się spłacać. Przypomnijmy, że Józef Wojciechowski zapłacił za utalentowanego 20-latka okrągły milion euro. - Dajmy już spokój tej kwocie. Chcę udowodnić, że potrafię grać w piłkę - powtarzał Sobiech dziennikarzom, natrętnie przypominającym o sumie, jaką właściciel Polonii zapłacił Ruchowi Chorzów za napastnika.
autor: Szymon Ziober

Przeczytaj również