Górnik zainteresowany byłym napastnikiem Piasta

26.06.2009
- Piast nie prezentował ofensywnej piłki, więc grając na mojej pozycji trudno było się wykazać - tłumaczy Daniel Koczon, który rozwiązał kontrakt z klubem i szuka sobie nowego pracodawcy.
Nie miał wielu okazji do pokazania swoich umiejętności w składzie gliwiczan Daniel Koczon. W jego metryczce przy liczbie meczów w ekstraklasie w minionym sezonie figuruje co prawda "21", ale tylko cztery z nich rozegrał w pełnym wymiarze czasowym. Między innymi dlatego, już w pierwszym tygodniu po wakacyjnej przerwie 27-latek za porozumieniem stron rozwiązał kontrakt z Piastem. - W Gliwicach pod wieloma względami nie mogłem dogadać się z kierownictwem klubu. Rok spędzony w Piaście uważam za czas stracony - przyznaje Koczon.

Inna sprawa, że piłkarz tylko raz pokonał bramkarza rywali. - Jeśli napastnik nie zdobywa goli, od razu jest krytykowany. Piast nie prezentował ofensywnej piłki, więc na mojej pozycji trudno było się wykazać - tłumaczy czołowy snajper II ligi jeszcze z czasów występów w Motorze Lublin.

Koczon zdaje sobie sprawę, że mizerny dorobek bramkowy może przełożyć się na zainteresowanie na rynku transferowym. - O angaż w ekstraklasie będzie bardzo ciężko. Jeśli pojawi się jednak konkretna oferta z klubu I ligi, to na pewno wezmę ją pod uwagę - zaznacza.

Tuż po zerwaniu umowy, serwis goool.pl informował, jakoby byłego już zawodnika "Piastunek" na testy zaprosili włodarze Górników - Zabrze i Łęczna. - Nie chciałbym na razie spekulować w jakim zespole miałbym wystąpić wraz z nadejściem nowego sezonu. Mam nadzieję, że w niedługim czasie wszystko się wyklaruje - kończy napastnik.
autor: Krzysztof Dębowski

Przeczytaj również