"Górnik wygra mecz umiejętnościami, które ma większe od gliwiczan"

31.07.2013
Piast Gliwice może dysponować naprawdę sporą przewagą wzrostu w meczu z Górnikiem Zabrze. - To prawda, ale Azerowie byli od Piasta o głowę niżsi, a jednak to oni grają w pucharach - mówi Jacek Wiśniewski.
Były obrońca Górnika Zabrze uważa, że niska linia obrony Adama Nawałki nie będzie problemem w meczu z Piastem. Nawet jeśli w Gliwicach świetnie głową grają Marcin Robak, Mateusz Matras, Tomasz Doczekal czy Adrian Klepszyński, a ze stałych fragmentów gry wrzuca Tomasz Podgórski. - Pewnie lepiej mieć jednego wielkoluda, ale nie widzę problemu. Myślę, że obrona Górnika gra tak solidnie jako formacja, że nawet gdyby "Szewa" był zdrowy, to trener po dwóch rozegranych meczach nic by nie zmieniał - twierdzi "Wiśnia".

- Zasada jest prosta. Przy stałym fragmencie gry trzeba stanąć bardzo blisko wysokiego rywala i wtedy niewiele zrobi. Ewentualnie podwoić krycie. Najgroźniejsze są sytuacje, kiedy przeciwnik wbiega w pole karne. Po prostu trzeba uważać. Nie obawiam się z kolei tego, że Robak będzie wygrywał piłki grane do niego górą z akcji. Piast raczej tego nie robi. Marcin się zastawia, grane są do niego piłki po ziemi lub "półgórne", bo potrafi się kapitalnie zastawić - analizuje były zawodnik.

Inna sprawa, że jedyny stracony przez zabrzan gol w tym sezonie, padł po akcji, która toczyła się wysoko ponad murawą. - Niech to będzie znak ostrzegawczy. Bardzo ważna będzie rola bramkarza. "Piątka" musi być Norberta Witkowskiego. Nawet jak Telichowski lekko pchnął go ręką, to w tym rejonie bramkarz musi rządzić, a rywal ma bać się do niego podejść - podkreśla.

Derbów z Piastem się jednak nie obawia. - Azerowie byli od Piasta średnio o głowę niżsi, a jednak to oni dalej grają w pucharach. Wszystko zależy od tego, jak zagra Górnik, a powinien być zdecydowanie częściej przy piłce i grać daleko od własnej bramki. Wtedy nie będzie wielu stałych fragmentów gry. To chyba największe zagrożenie ze strony Piasta. Myślę, że Górnik wygra ten mecz umiejętnościami, które ma wyższe od gliwiczan - kończy rozmowę ze "Sportem" Jacek Wiśniewski.
źródło: Sport

Przeczytaj również