Górnik - Piast. Grupa spadkowa po raz pierwszy
28.04.2015
Co ciekawego?
- W sześciu poprzednich spotkaniach Łęczna ugrała zaledwie trzy punkty, trzykrotnie remisując. Podopiecznym Jurija Szatałowa nie udało się wygrać ligowego meczu od 9 marca.
- Piast zwycięża wiosną tylko jeżeli rywal gra z wykluczeniem gracza, co oczywiście też trzeba umieć. Czy "Górnicy" dadzą się jutro w ten sposób osłabić, czym znacznie ułatwią sprawę gościom? A może zespół trenera Latala wygra tym razem po równej walce?
- Obydwie drużyny nie mają już szans na występy w grupie mistrzowskiej. Jutrzejsza potyczka jest więc niejako przedwczesnym początkiem rywalizacji Górnika i Piasta „pod kreską” ligowej tabeli.
Na kogo zwrócić uwagę?
Filipp Rudik (Górnik): Były zawodnik BATE Borysow ma w dorobku wszystkie trofea, jakie można zgarnąć na Białorusi – mistrzostwo kraju, puchar oraz superpuchar. Ma także potrójne obywatelstwo i coraz pewniejszą pozycję w drugiej linii Górnika. Od trzech spotkań regularnie wychodzi w podstawowym składzie, jest również ostatnim strzelcem gola dla łęcznian. Gola dającego jakże cenny remis z Lechem.
Kamil Wilczek (Piast): Strzelając przeciwko Podbeskidziu swoją trzynastą bramkę w sezonie, napastnik Piasta przypomniał o sobie w kontekście walki o tytuł króla strzelców Ekstraklasy. Bądź, co bądź jedynie on oraz Grzegorz Kuświk są w tej chwili w czołówce klasyfikacji strzelców i równocześnie na pewno będą grali już tylko przeciwko tym teoretycznie słabszym rywalom.
Ostatni raz
Listopadowe 0-0 przy Okrzei nie zapadło specjalnie w pamięci kibiców ani jednej, ani drugiej drużyny. Słaby to był wówczas mecz, co potwierdza również wynik tamtej rywalizacji. Obyśmy jutro w Łęcznej mieli okazję zobaczyć dużo ciekawsze widowisko.
Nieobecni
Górnik: Nie ma w tej chwili Górniku zawodników, którzy musieliby pauzować za kartki. Fakt ten na pewno cieszy trenera Szatałowa, ostatnio nieco żonglującego wyjściowym składem łęcznian.
Piast: Wykartkowanych graczy nie ma także w ekipie „Piastunek”. Kontuzja wciąż eliminuje z gry Saszę Żiveca, ale do tego zdążyliśmy się już przyzwyczaić.
Przypuszczalne składy
Górnik: Prusak – Mierzejewski, Bielak, Szmatiuk, Mraz – Bonin, Nowak, Rudik, Burkhardt, Bożok – Czernych.
Piast: Szmatuła – Mokwa, Osyra, Hebert, Moskwik – Podgórski, Horvath, Murawski, Vassiljev, Badia – Wilczek.
- W sześciu poprzednich spotkaniach Łęczna ugrała zaledwie trzy punkty, trzykrotnie remisując. Podopiecznym Jurija Szatałowa nie udało się wygrać ligowego meczu od 9 marca.
- Piast zwycięża wiosną tylko jeżeli rywal gra z wykluczeniem gracza, co oczywiście też trzeba umieć. Czy "Górnicy" dadzą się jutro w ten sposób osłabić, czym znacznie ułatwią sprawę gościom? A może zespół trenera Latala wygra tym razem po równej walce?
- Obydwie drużyny nie mają już szans na występy w grupie mistrzowskiej. Jutrzejsza potyczka jest więc niejako przedwczesnym początkiem rywalizacji Górnika i Piasta „pod kreską” ligowej tabeli.
Na kogo zwrócić uwagę?
Filipp Rudik (Górnik): Były zawodnik BATE Borysow ma w dorobku wszystkie trofea, jakie można zgarnąć na Białorusi – mistrzostwo kraju, puchar oraz superpuchar. Ma także potrójne obywatelstwo i coraz pewniejszą pozycję w drugiej linii Górnika. Od trzech spotkań regularnie wychodzi w podstawowym składzie, jest również ostatnim strzelcem gola dla łęcznian. Gola dającego jakże cenny remis z Lechem.
Kamil Wilczek (Piast): Strzelając przeciwko Podbeskidziu swoją trzynastą bramkę w sezonie, napastnik Piasta przypomniał o sobie w kontekście walki o tytuł króla strzelców Ekstraklasy. Bądź, co bądź jedynie on oraz Grzegorz Kuświk są w tej chwili w czołówce klasyfikacji strzelców i równocześnie na pewno będą grali już tylko przeciwko tym teoretycznie słabszym rywalom.
Ostatni raz
Listopadowe 0-0 przy Okrzei nie zapadło specjalnie w pamięci kibiców ani jednej, ani drugiej drużyny. Słaby to był wówczas mecz, co potwierdza również wynik tamtej rywalizacji. Obyśmy jutro w Łęcznej mieli okazję zobaczyć dużo ciekawsze widowisko.
Nieobecni
Górnik: Nie ma w tej chwili Górniku zawodników, którzy musieliby pauzować za kartki. Fakt ten na pewno cieszy trenera Szatałowa, ostatnio nieco żonglującego wyjściowym składem łęcznian.
Piast: Wykartkowanych graczy nie ma także w ekipie „Piastunek”. Kontuzja wciąż eliminuje z gry Saszę Żiveca, ale do tego zdążyliśmy się już przyzwyczaić.
Przypuszczalne składy
Górnik: Prusak – Mierzejewski, Bielak, Szmatiuk, Mraz – Bonin, Nowak, Rudik, Burkhardt, Bożok – Czernych.
Piast: Szmatuła – Mokwa, Osyra, Hebert, Moskwik – Podgórski, Horvath, Murawski, Vassiljev, Badia – Wilczek.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
05.08.2022
05.08.2022
Bez gola, bez błysku, bez punktów