Górnik - Piast 2-1. Nowi zawodnicy zapewnili zwycięstwo w derbach

04.08.2013
Dobry i bardzo emocjonujący mecz przy Roosevelta. Bramki dla Górnika Zabrze strzelali nowi zawodnicy - Maciej Małkowski i Radosław Sobolewski. Jedynego gola dla gości zdobył Marcin Robak.
<strong>Wydarzenie</strong>
W pierwszej połowie gliwiczanie w ataku spisywali się marnie. Lepiej pod tym względem wyglądała druga część gry. W głównej mierze była to zasługa Marcina Robaka, który nie tylko dobrze dogrywał, ale też wpisał się na listę strzelców. Z lewej strony dobrze dograł Ruben Jurado, a napastnik gości z łatwością minął Rafała Kosznika i mocnym uderzeniem pod poprzeczkę nie dał szans golkiperowi "Trójkolorowych".

<strong>Bohater</strong>
Radosław Sobolewski znany jest z niezwykle mocnego uderzenia z dystansu. Dzisiaj jednak - w samej końcówce spotkania - wpakował piłkę do siatki z kilku metrów. Z autu w pole karne zagrał Paweł Olkowski, a były pomocnik Wisły Kraków, już upadając na ziemię, pokonał Jakuba Szumskiego, dzięki czemu to zabrzanie mogą się cieszyć z trzech punktów.

<strong>Rozczarowanie</strong>
Carles Martinez w Polsce przebywa od niedawna, więc mógł jeszcze nie znać wszystkich silnych stron Prejuce'a Nakoulmy. Po dzisiejszym spotkaniu będzie jednak wiedział, że z "Prezesem" nie ma sensu startować w pojedynku sprinterskim. Reprezentant Burkina Faso urwał się Hiszpanowi i zacentrował do Macieja Małkowskiego, który - trochę szczęśliwie - wpakował piłkę do siatki. Był to jeden z dwóch momentów, w którym można było odnotować, że pomocnik był na boisku. Drugi to brzydki faul, za który otrzymał żółtą kartkę...

<strong>Co ciekawego:</strong>
- Spotkanie z trybun oglądał m.in. trenerzy Piotr Mandrysz i Jan Żurek oraz Jerzy Dudek.

- Pierwszy groźny strzał oglądaliśmy w 13. minucie. Rafał Kosznik zdecydował się na uderzenie zza pola karnego, nad piłką przeskoczył jeszcze Mateusz Zachara, co mogło zmylić Jakuba Szumskiego, który odbił piłkę do boku.

- Dobrze zapowiadała się kontra, którą z własnej połowy wyprowadził Pavol Cicman. Skończyło się jedynie na rzucie rożnym, chociaż - gdyby Słowak wypatrzył zupełnie niepilnowanego po lewej stronie Tomasza Podgórskiego - mogło być groźnie pod bramką Norberta Witkowskiego.

- Tuż po rozpoczęciu drugiej połowy, z rzutu wolnego dośrodkował Seweryn Gancarczyk. Obrońca zagrał idealnie do niepilnowanego Radosława Sobolewskiego, który jednak z kilku metrów nie zdołał umieścić piłki w siatce.

- Fatalny kiks przytrafił się Witkowskiemu. Bramkarz Górnika kopnął prosto to Robaka. Napastnik gliwiczan zdecydował się na uderzenie z pierwszej piłki. W bramkę jednak nie trafił.

- W drugiej połowie na boisku pojawił się Kamil Wilczek. Po kilkunastu minutach mógł już się wpisać na listę strzelców. Piłka po jego uderzeniu z kilku metrów trafiła jednak z w słupek.
źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również