Górnik - Piast 1-2. Wyjazdowa wygrana po niemal pół roku!

29.04.2015
Podział punktów w konfrontacji Górnika z „Piastunkami” tak naprawdę nie czynił krzywdy żadnej z tych dwóch drużyn. Obydwu zespołom dawał za to po jednym, jakże cennym „oczku”, które mogłyby dopisać sobie już po podziale ligowej tabeli na dwie grupy. Piast ani myślał jednak o takim scenariuszu i wywiózł z Łęcznej komplet punktów.
Norbert Barczyk/pressfocus.pl
Wydarzenie

W 27 minucie prowadzenie Górnikowi dał Grzegorz Bonin, który będąc zupełnie niepilnowanym w polu karnym „Piastunek”, nie miał jakichkolwiek problemów z pokonaniem Jakuba Szmatuły strzałem lewą nogą. Asystę zaliczył reprezentant Litwy Fiedor Czernych.

Bohater

Najpierw Kamil Wilczek po raz czternasty w tym sezonie i po raz siódmy strzałem głową, trafił do bramki rywali . Piast wyrównał wówczas stan rywalizacji w Łęcznej na 1-1, a gliwicki „Batman” jeszcze raz dobitnie potwierdził swój akces do tytułu króla strzelców T-Mobile Ekstraklasy.
Po zmianie stron Szeliga wypuścił Wilczka, podaniem z „tunelem”, na pozycję sam na sam z Prusakiem i zrobiło się już 2-1 dla gości.
Jakby tego było mało w 74 minucie lider klasyfikacji ligowych snajperów mógł jeszcze uzupełnić swego hat-tricka. Piłka minęła jednak poprzeczkę w naprawdę niewielkiej odległości.

Rozczarowanie

Początkowe niemalże pół godziny meczu w Łęcznej było naprawdę bardzo słabym widowiskiem. Na boisku działo się niewiele, obie drużyny jakby obawiały się odważniej zaatakować rywala, aby za bardzo nie odkryć swoich szyków obronnych. Sytuacja ta nieco, ale tylko nieco, poprawiła się „in plus” po tym jak zobaczyliśmy na stadionie Górnika gole.

Co ciekawego

- Rodowity gliwiczanin Maciej Szmatiuk wyszedł w podstawowym składzie łęcznian przeciwko swojej byłej drużynie.

- Piast jeszcze nigdy nie wygrał ligowego meczu z Górnikiem. Górnik przegrał u siebie tylko raz podczas bieżącego sezonu Ekstraklasy. W tej sytuacji teoretycznie nietrudno było wskazać faworyta dzisiejszego spotkania. Tylko teoretycznie.

- W 9 minucie po podaniu Wilczka w dobrej sytuacji znalazł się Bartosz Szeliga. Ten jednak minimalnie przestrzelił.

- Tuż po przerwie mocno uderzył piłkę Grzegorz Bonin, futbolówka jednak na szczęście dla gości, przeleciała obok bramki Szmatuły.

- Bartosz Szeliga asystował przy drugim golu Wilczka i była to już trzecia asysta skrzydłowego gliwiczan przy pięciu ostatnich golach „Piastunek”.

- W 67 minucie Górnik mógł wyrównać, rewelacyjnie interweniował jednak golkiper gości po strzale głową jednego z piłkarzy łęcznian, Litwina Razulisa.

- Parę minut później Łukasz Hanzel trafił w słupek, będąc w sytuacji jeden na jednego z Sergiuszem Prusakiem.

- Zaledwie kilku dni zabrakło do chwili, w której minęłoby dokładnie sześć miesięcy pod ostatniego zwycięstwa „Piastunek” na wyjeździe. Wówczas gliwiczanie ograli w Bielsku Podbeskidzie 4-2.

- W ostatniej akcji meczu Szmatuła przytomną interwencją uratował wygraną podopiecznym Radoslava Latala.

Protokół

Górnik - Piast 1-2 (1-1)


1-0 - Bonin, 27 min.
1-1 - Wilczek, 29 min.
1-2 - Wilczek, 63 min.

Górnik: Prusak – Mierzejewski, Bielak, Szmatiuk, Sasin (84. Szałachowski)  – Bonin, Nikitović, Rudik (64. Mraz), Nowak, Czernych – Razulis (69. Tanczyk).

Piast: Szmatuła – Mokwa, Osyra, Hebert, Moskwik – Szeliga (90. Martinez), Horvath, Murawski, Hanzel, Badia (72. Podgórski) – Wilczek (92. Kędziora).

Żółte kartki: Razulis, Bonin – Szeliga, Hanzel

Sędziował: Krzysztof Jakubik
źródło: SportSlaski.pl
autor: Miłosz Karski

Przeczytaj również