"Górnik? Musi zostać gwiazda. Piast? Trzymam kciuki!"
07.07.2016
We wczorajszym sparingu Górnika Zabrze z Fotbal Trinec w drużynie z Czech można było wypatrzeć znanego na Górnym Śląsku zawodnika. W środku pola z nr "8" biegał Matej Ižvolt, który w 2012 roku trafił do Piasta Gliwice i niebiesko-czerwone barwy reprezentował przez trzy sezony. W polskiej Ekstraklasie rozegrał 51 spotkań. Na koncie ma jedną bramkę, w derbach z Ruchem Chorzów. - Miło się tu wraca, bo mi i mojej rodzinie podobało się w Polsce. Nie zapomnę tego kraju. Poznałem tu bardzo dobrych ludzi, grałem na ładnych stadionach. Dobrze mi się tu żyło - wspomina.
Co ciekawe, Ižvolt trafił do Piasta, gdy trenerem gliwiczan był... Marcin Brosz. Miło wspomina współpracę z tym szkoleniowcem i uważa, że zabrzanie zrobili bardzo dobry ruch, zatrudniając go u siebie. - Znam jego pracę, wiem, że zespół będzie bardzo dobrze przygotowany technicznie i fizycznie. Bardzo dużo oczekuje od zawodników. Górnik zrobił dobrze, że go zakontraktował - uważa Słowak.
Mimo że Ižvolt od ponad roku nie gra w Polsce, to dobrze orientuje się w naszych realiach, także tych zabrzańskich. - Drużyna ma bardzo dobre warunki do grania. Zostaje kwestia tego, jaki będzie zespół. Czy zawodnicy dogadają się co do kontraktów, bo w I lidze pewnie nie będą tyle zarabiać co w Ekstraklasie. Jeśli zostanie gwiazda zespołu Roman Gergel, a Erik Grendel nie będzie kontuzjowany, to będzie to dobra drużyna. Jeszcze może przyjdzie bramkostrzelny napastnik. Myślę, że Górnik będzie kandydatem do awansu - ocenia zawodnik czeskiego II-ligowca.
30-latek oczywiście jest też na bieżąco z wiadomościami z Gliwic. - Trzymam kciuki za Piasta. Widziałem, że w pucharach dostali IFK Goeteborg. Jak będzie okazja, to może przyjadę na mecz. A już na pewno będę śledził wyniki i sprawdzał, czy awansował dalej - zapowiada Ižvolt, który wciąż utrzymuje kontakty z gliwiczanami. - Na przykład z Kubą Szmatułą jestem w kontakcie. Dzwonimy do siebie i rozmawiamy o tym, co nowego słychać - wyznaje.
Co do wczorajszego sparingu - zabrzanie wygrali 2:0 po bramkach Oleksandra Szeweluchina i Romana Gergela z rzutu karnego. Zwycięstwo było zasłużone. - Muszę powiedzieć, że Górnik w pierwszej połowie był lepszym zespołem. W drugiej mecz był już bardziej wyrównany - przyznaje pomocnik. - My dopiero zaczęliśmy przygotowania. Jest dużo pracy na siłowni. Będziemy musieli jeszcze się odbudować, by lepiej grać w piłkę - wyjaśnia.
Co ciekawe, Ižvolt trafił do Piasta, gdy trenerem gliwiczan był... Marcin Brosz. Miło wspomina współpracę z tym szkoleniowcem i uważa, że zabrzanie zrobili bardzo dobry ruch, zatrudniając go u siebie. - Znam jego pracę, wiem, że zespół będzie bardzo dobrze przygotowany technicznie i fizycznie. Bardzo dużo oczekuje od zawodników. Górnik zrobił dobrze, że go zakontraktował - uważa Słowak.
Mimo że Ižvolt od ponad roku nie gra w Polsce, to dobrze orientuje się w naszych realiach, także tych zabrzańskich. - Drużyna ma bardzo dobre warunki do grania. Zostaje kwestia tego, jaki będzie zespół. Czy zawodnicy dogadają się co do kontraktów, bo w I lidze pewnie nie będą tyle zarabiać co w Ekstraklasie. Jeśli zostanie gwiazda zespołu Roman Gergel, a Erik Grendel nie będzie kontuzjowany, to będzie to dobra drużyna. Jeszcze może przyjdzie bramkostrzelny napastnik. Myślę, że Górnik będzie kandydatem do awansu - ocenia zawodnik czeskiego II-ligowca.
30-latek oczywiście jest też na bieżąco z wiadomościami z Gliwic. - Trzymam kciuki za Piasta. Widziałem, że w pucharach dostali IFK Goeteborg. Jak będzie okazja, to może przyjadę na mecz. A już na pewno będę śledził wyniki i sprawdzał, czy awansował dalej - zapowiada Ižvolt, który wciąż utrzymuje kontakty z gliwiczanami. - Na przykład z Kubą Szmatułą jestem w kontakcie. Dzwonimy do siebie i rozmawiamy o tym, co nowego słychać - wyznaje.
Co do wczorajszego sparingu - zabrzanie wygrali 2:0 po bramkach Oleksandra Szeweluchina i Romana Gergela z rzutu karnego. Zwycięstwo było zasłużone. - Muszę powiedzieć, że Górnik w pierwszej połowie był lepszym zespołem. W drugiej mecz był już bardziej wyrównany - przyznaje pomocnik. - My dopiero zaczęliśmy przygotowania. Jest dużo pracy na siłowni. Będziemy musieli jeszcze się odbudować, by lepiej grać w piłkę - wyjaśnia.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów
05.08.2022
05.08.2022
Bez gola, bez błysku, bez punktów