Górnik ma Gorawskiego i Strąka, a Ruch do rezerw zesłał Zająca

27.01.2011
Marcin Zając nie doszedł z Ruchem Chorzów do porozumienia w temacie rozwiązania kontraktu. Gra więc w zespole z Młodej Ekstraklasy. Niechciany piłkarz zarobił już przy Cichej około milion złotych.
Klub z Chorzowa w grudniu wystawił Zająca na listę transferową. Działacze zapowiedzieli również, iż w przypadku braku ofert będą chcieli z nim rozwiązać umowę. - Są prowadzone rozmowy na ten temat, ale na razie nie doszedłem z klubem do porozumienia - mówi Zając, który - jak informuje "Przegląd Sportowy" w Ruchu zarabia miesięcznie 40 tys. złotych.

Sęk w tym, że choć to trzeci sezon "Kicaja" w Ruchu, to jego dobre mecze można policzyć na palcach jednej ręki. Jesienią nie strzelił gola i nie zaliczył asysty. Zawiedzeni postawą Zająca są działacze i trener Waldemar Fornalik. Dlatego 35-latek nie wyjechał na zgrupowanie z pierwszą drużyną do Bielska-Białej, tylko gra w zespole z Młodej Ekstraklasy. I tak, ostatnio wystąpił przeciwko Zagłębiakowi Dąbrowa Górnicza.

Jak przekonuje "PS", grający w ataku Zając nawet na tle młodych zawodników prezentował się słabo. Sparing zakończył się bezbramkowo.
źródło: SportSlaski.pl / Przegląd Sportowy

Przeczytaj również