Górnik Łęczna - Ruch. Żądza rewanżu?
27.11.2014
Co ciekawego?
Ruch to jeden z najbardziej zasłużonych w Polsce klubów. Tradycje łęcznian nie są tak bogate lecz przecież i „Górnicy” to zespół znany w naszym futbolowym świecie nie od dziś. W tej sytuacji nieco może zaskakiwać fakt, że obie drużyny spotkały się do tej pory na boisku zaledwie dwa razy. Pierwszy raz miało to miejsce w ramach rozgrywek Pucharu Polski, drugi już w T-Mobile Ekstraklasie.
Na kogo zwrócić uwagę?
Fiedor Czernych (Górnik): Litwin jest wciąż najlepszym strzelcem w drużynie. Problem w tym, że miał bardzo udany początek sezonu ale od jakiegoś czasu wyraźnie spuścił z tonu. Trener łęcznian – Jurij Szatałow, mówi o zbyt dużym zmęczeniu swojego gracza, szczególnie gdy ten wraca do klubu ze zgrupowań reprezentacji kraju. I na to przemęczenie Czernycha mogą śmiało liczyć chorzowianie już w najbliższy piątek.
Grzegorz Kuświk (Ruch): Prawie za każdym razem kiedy ostatnio grają „Niebiescy” polecamy zwrócić uwagę na ich pierwszoplanowego napastnika. Robiliśmy to jednak już wówczas gdy chorzowianie dołowali w tabeli i zespół nic nie grał. Na tle swoich kolegów, wtedy również, popularny „Kuśwa” wyglądał nieźle. Gdy zaskoczyły w końcu tryby całej drużyny także jej „dziewiątka” zaczęła regularnie trafiać do siatki.
Ostatni raz
Ruch i Górnik grały już przeciwko sobie w bieżącym sezonie. W ramach drugiej kolejki Ekstraklasy „Niebiescy” podjęli team Szatałowa w... Gliwicach. Murawa stadionu przy Cichej nie nadawała się wówczas do gry i chorzowianie korzystali z obiektu Piasta. Niespodziewanie Ruch przegrał tamten mecz 1-2, po słabej grze, szczególnie w pierwszej połowie konfrontacji. To właśnie wtedy Jan Kocian nie wytrzymał i ściągnął z placu gry Filipa Starzyńskiego już po 38 minutach rywalizacji.
Nieobecni
Górnik: Największa strata jaka dotyka gospodarzy bezpośrednio przed pojedynkiem z chorzowianami to niemożność skorzystania z Lukasa Bielaka. Słowacki defensor będzie pauzował za kartki, a przypomnijmy iż to on był autorem jednej z bramek w poprzednim spotkaniu „Górników” z Ruchem. Wróci za to zapewne do składu jego rodak, Patrik Mraz.
Ruch: Waldemar Fornalik ma do dyspozycji niemalże pełną kadrę „Niebieskich”. Normalnie trenują już nawet Michał Rzuchowski oraz Wojciech Skaba. Z powodu urazu zabraknie więc jedynie Marcina Kusia, którego nie zobaczymy już na boisku w tym roku oraz... Jakuba Kowalskiego. Prawoskrzydłowy Ruchu doznał kontuzji uda więc jego występ stoi pod sporym znakiem zapytania.
Przypuszczalne składy
Górnik: Prusak – Mierzejewski, Szmatiuk, Bożić, Mraz – Bonin, Nikitović, Nowak, Czernych, Bożok – Hasani.
Ruch: Kamiński – Konczkowski, Malinowski, Stawarczyk, Dziwniel – Tanczyk, Surma, Babiarz, Starzyński, Zieńczuk – Kuświk.
Ruch to jeden z najbardziej zasłużonych w Polsce klubów. Tradycje łęcznian nie są tak bogate lecz przecież i „Górnicy” to zespół znany w naszym futbolowym świecie nie od dziś. W tej sytuacji nieco może zaskakiwać fakt, że obie drużyny spotkały się do tej pory na boisku zaledwie dwa razy. Pierwszy raz miało to miejsce w ramach rozgrywek Pucharu Polski, drugi już w T-Mobile Ekstraklasie.
Na kogo zwrócić uwagę?
Fiedor Czernych (Górnik): Litwin jest wciąż najlepszym strzelcem w drużynie. Problem w tym, że miał bardzo udany początek sezonu ale od jakiegoś czasu wyraźnie spuścił z tonu. Trener łęcznian – Jurij Szatałow, mówi o zbyt dużym zmęczeniu swojego gracza, szczególnie gdy ten wraca do klubu ze zgrupowań reprezentacji kraju. I na to przemęczenie Czernycha mogą śmiało liczyć chorzowianie już w najbliższy piątek.
Grzegorz Kuświk (Ruch): Prawie za każdym razem kiedy ostatnio grają „Niebiescy” polecamy zwrócić uwagę na ich pierwszoplanowego napastnika. Robiliśmy to jednak już wówczas gdy chorzowianie dołowali w tabeli i zespół nic nie grał. Na tle swoich kolegów, wtedy również, popularny „Kuśwa” wyglądał nieźle. Gdy zaskoczyły w końcu tryby całej drużyny także jej „dziewiątka” zaczęła regularnie trafiać do siatki.
Ostatni raz
Ruch i Górnik grały już przeciwko sobie w bieżącym sezonie. W ramach drugiej kolejki Ekstraklasy „Niebiescy” podjęli team Szatałowa w... Gliwicach. Murawa stadionu przy Cichej nie nadawała się wówczas do gry i chorzowianie korzystali z obiektu Piasta. Niespodziewanie Ruch przegrał tamten mecz 1-2, po słabej grze, szczególnie w pierwszej połowie konfrontacji. To właśnie wtedy Jan Kocian nie wytrzymał i ściągnął z placu gry Filipa Starzyńskiego już po 38 minutach rywalizacji.
Nieobecni
Górnik: Największa strata jaka dotyka gospodarzy bezpośrednio przed pojedynkiem z chorzowianami to niemożność skorzystania z Lukasa Bielaka. Słowacki defensor będzie pauzował za kartki, a przypomnijmy iż to on był autorem jednej z bramek w poprzednim spotkaniu „Górników” z Ruchem. Wróci za to zapewne do składu jego rodak, Patrik Mraz.
Ruch: Waldemar Fornalik ma do dyspozycji niemalże pełną kadrę „Niebieskich”. Normalnie trenują już nawet Michał Rzuchowski oraz Wojciech Skaba. Z powodu urazu zabraknie więc jedynie Marcina Kusia, którego nie zobaczymy już na boisku w tym roku oraz... Jakuba Kowalskiego. Prawoskrzydłowy Ruchu doznał kontuzji uda więc jego występ stoi pod sporym znakiem zapytania.
Przypuszczalne składy
Górnik: Prusak – Mierzejewski, Szmatiuk, Bożić, Mraz – Bonin, Nikitović, Nowak, Czernych, Bożok – Hasani.
Ruch: Kamiński – Konczkowski, Malinowski, Stawarczyk, Dziwniel – Tanczyk, Surma, Babiarz, Starzyński, Zieńczuk – Kuświk.
Polecane
Ekstraklasa