Góralczyk przyznał sie do błędu: Ten wariant się nie udał
17.04.2011
Przemysław Trytko doznał poważnej kontuzji, a Grzegorz Podstawek z powodu innego urazu nie trenował na pełnych obrotach w ostatnich dniach. Dlatego w sobotę od pierwszej minuty zagrał Wojsyk. - Przyznaję się, że ten system nie wypalił. Robertowi trudno było utrzymać się przy piłce. Nie wykorzystaliśmy jego największego atutu, czyli możliwość dojścia do podań z drugiej linii - ocenił Robert Góralczyk.
- Potem podjęliśmy nietypową decyzję, bo wpuściliśmy Blazeja Vaszczaka. To silny fizycznie zawodnik i liczyliśmy, że utrzyma się dłużej przy piłce. Wariant z tymi piłkarzami po prostu się nie udał - stwierdził szkoleniowiec zespołu z Bytomia.
Najbardziej aktywnym graczem w ofensywie Polonii był w ostatnim czasie... Błażej Telichowski. - Ja się tylko podłączałem. Pod koniec meczu z Polonią Warszawa w co drugiej akcji biegłem do przodu, żeby zwiększyć liczebność atakujących, co mogło zaowocować strzeleniem gola. Miałem dwie sytuacje, ale zawiedliśmy jako cały zespół - przyznał bez ogródek doświadczony defensor. - Na pewno będziemy z tego rozliczani - dodał po chwili.
Przy Olimpijskiej wierzą w szybki powrót do pełni formy Grzegorza Podstawka. 32-letni snajper w sobotę po wejściu na boisko otrzymał gorący aplauz od kibiców Polonii. - To budujące. Do końca pozostało osiem kolejek i musimy wygrać kilka meczów, bo będzie niedobrze - przyznaje "Podstaw". I on miał swoją okazję. - Szkoda, że Grzesiek będąc w polu karnym nie przyjął futbolówki - żałował trener Góralczyk.
Każda najbliższa konfrontacja bytomian będzie miała rangę meczu "o życie".
- Potem podjęliśmy nietypową decyzję, bo wpuściliśmy Blazeja Vaszczaka. To silny fizycznie zawodnik i liczyliśmy, że utrzyma się dłużej przy piłce. Wariant z tymi piłkarzami po prostu się nie udał - stwierdził szkoleniowiec zespołu z Bytomia.
Najbardziej aktywnym graczem w ofensywie Polonii był w ostatnim czasie... Błażej Telichowski. - Ja się tylko podłączałem. Pod koniec meczu z Polonią Warszawa w co drugiej akcji biegłem do przodu, żeby zwiększyć liczebność atakujących, co mogło zaowocować strzeleniem gola. Miałem dwie sytuacje, ale zawiedliśmy jako cały zespół - przyznał bez ogródek doświadczony defensor. - Na pewno będziemy z tego rozliczani - dodał po chwili.
Przy Olimpijskiej wierzą w szybki powrót do pełni formy Grzegorza Podstawka. 32-letni snajper w sobotę po wejściu na boisko otrzymał gorący aplauz od kibiców Polonii. - To budujące. Do końca pozostało osiem kolejek i musimy wygrać kilka meczów, bo będzie niedobrze - przyznaje "Podstaw". I on miał swoją okazję. - Szkoda, że Grzesiek będąc w polu karnym nie przyjął futbolówki - żałował trener Góralczyk.
Każda najbliższa konfrontacja bytomian będzie miała rangę meczu "o życie".
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów
05.08.2022
05.08.2022
Bez gola, bez błysku, bez punktów