Glik wyjedzie za granicę
10.09.2009
Jedną z najjaśniejszych postaci dwóch spotkań eliminacji MME (porażka w Hiszpanii 0-2 i wygrana z Finami w Grodzisku Wielkopolskim 2-1) był stoper Piasta Gliwice, Kamil Glik. W konfrontacji ze Skandynawami zdobył pierwszego gola dla biało-czerwonych. A potem… pognał na Śląsk, bo w środowe przedpołudnie czekał go już trening przy Okrzei. Czy wrócił z poczuciem dobrze spełnionego obowiązku? - Pewnie, że nie do końca. Przegraliśmy przecież z Hiszpanią. Dobrze, że przynajmniej Finów zwyciężyliśmy - mówi Glik.
W pierwszym pojedynku zagrał przeciwko piłkarzom, którzy trenują z pierwszym zespołem Realu. On zamiast w Madrycie gra w Gliwicach. - W tamtym momencie powrót do Polski był dla mnie najlepszym rozwiązaniem. Dzięki temu mam okazję co tydzień grać ligowy mecz o konkretną stawkę. Występy w ekstraklasie trudno określić mianem straty czasu. Co nie zmienia faktu, że moim celem i tak jest w przyszłości ponowny wyjazd za granicę. Ale na to daję sobie jeszcze 2-3 lata - mówi defensor Piasta.
W pierwszym pojedynku zagrał przeciwko piłkarzom, którzy trenują z pierwszym zespołem Realu. On zamiast w Madrycie gra w Gliwicach. - W tamtym momencie powrót do Polski był dla mnie najlepszym rozwiązaniem. Dzięki temu mam okazję co tydzień grać ligowy mecz o konkretną stawkę. Występy w ekstraklasie trudno określić mianem straty czasu. Co nie zmienia faktu, że moim celem i tak jest w przyszłości ponowny wyjazd za granicę. Ale na to daję sobie jeszcze 2-3 lata - mówi defensor Piasta.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
05.08.2022
05.08.2022
Bez gola, bez błysku, bez punktów