Glik: Nie wiem, skąd się bierze takie sztuczne "pompowanie balona"

02.12.2009
- Słyszałem, że istnieje zainteresowanie moją osobą ze strony Lecha, ale mogę stanowczo zaprzeczyć, że jestem z klubem z Poznania dogadany - zapewnia Kamil Glik, obrońca Piasta.
Wszystko przez materiał, który ukazał się w dzienniku "Fakt" (jego część prezentujemy poniżej). Zawodnik na jego łamach miał powiedzieć, że jest zdecydowany na transfer do "Kolejorza"... - Nie wiem skąd się bierze takie sztuczne "pompowanie balona". Słyszałem, że istnieje zainteresowanie moją osobą ze strony Lecha, ale mogę stanowczo zaprzeczyć, że jestem z klubem Poznania dogadany - ucina spekulacje sam zainteresowany.

- Nie ukrywam, że przejście do takiej drużyny byłoby w mojej karierze dużym krokiem w przód. Na chwilę obecną mam jednak ważny kontrakt z Piastem i będę robił wszystko, aby osiągnąć z tym zespołem jak najlepszy wynik w dwóch ostatnich meczach w tym roku - dodaje Glik.

Przeczytaj część materiału zamieszczonego w "Fakcie" >
autor: Krzysztof Dębowski

Przeczytaj również