"Gladiator" w obronie Polonii?

21.03.2009
Dawid Szufryn trzy tygodnie w styczniu spędził na testach w Lechii. Gdańszczanie nie dogadali się jednak z Sandecją Nowy Sącz i takim sposobem 23-latek trafił do Polonii Bytom.
Przez trenera Marka Motykę był nazywany "gladiatorem", z racji budzącej respekt postury. Szufryn może co nieco podpowiedzieć swoim kolegom na temat Lechii. 

- Podstawa to wyłączyć Macieja Kowalczyka - uważa stoper. - Szybki, dobrze operujący obiema nogami, ze znakomitym „odejściem” na pierwszych trzech krokach. Parę razy na treningach mnie wkręcił - opowiada. Pozostałych napastników ceni znacznie mniej. - Paweł Buzała to "płaczek”, najchętniej grałby piłkę bezkontaktową. Andrzej Rybski też się gubi, mocno naciskany. Trzeba więc tylko mocno ich przykryć.

W gronie rywali docenia też Marcina Kaczmarka, za jego technikę. - Z Łukaszem Surmą trenowałem w parze. Technikę ma, ale to już nie te lata, co kiedyś - podkreśla Szufryn.
źródło: SPORT / SportSlaski.pl

Przeczytaj również