GKS Tychy - GKS Katowice 3-1. Tyszanie wrócili do gry po przerwie
10.11.2013
Wydarzenie
GKS Tychy po słabej w swoim wykonaniu pierwszej połowie schodził do szatni z jednobramkową stratą. Po przerwie gospodarze rzucili się do odrabiania strat i nawet czerwona kartka dla Daniela Mąki, który wyprostowaną nogą zaatakował wślizgiem kolano Grzegorza Fonfary nie przeszkodziła tyszanom w zdobyciu dwóch kolejnych bramek, czym gracze GKS-u przypieczętowali derbowe zwycięstwo.
Bohater
W zwycięskiej ekipie można wskazać dwóch ojców zwycięstwa tyszan. Nie wiadomo jakich, ale na pewno środków skutecznych w przerwie użył trener Jan Żurek, który odmienił w kwadrans oblicze swojego zespołu. Krótko po przerwie GKS zdołał wyrównać, a potem - grając już w osłabieniu - jeszcze dwukrotnie trafić do bramki Łukasza Budziłka. Z piłkarzy na wyróżnienie zasłużył Ivica Żunić, który trafił dwukrotnie.
Rozczarowanie
Rozczarowani musieli być kibice GieKSy, którzy do przerwy dopisywali swojej drużynie trzy punkty i widzieli katowiczan na czele tabeli I ligi. Drużyna Kazimierza Moskala w drugiej połowie bowiem stanęła i nie była w stanie realnie zagrozić bramce Marka Igaza. Najlepszą okazję po zamieszaniu w końcówce zmarnował Michał Zieliński, a krótko po tym trzecią bramkę zdobyli tyszanie.
Co ciekawego
- Dla GieKSy była to pierwsza porażka od dziewięciu spotkań, zaś dla GKS-u Tychy był to piąty mecz z rzędu bez porażki.
GKS Tychy po słabej w swoim wykonaniu pierwszej połowie schodził do szatni z jednobramkową stratą. Po przerwie gospodarze rzucili się do odrabiania strat i nawet czerwona kartka dla Daniela Mąki, który wyprostowaną nogą zaatakował wślizgiem kolano Grzegorza Fonfary nie przeszkodziła tyszanom w zdobyciu dwóch kolejnych bramek, czym gracze GKS-u przypieczętowali derbowe zwycięstwo.
Bohater
W zwycięskiej ekipie można wskazać dwóch ojców zwycięstwa tyszan. Nie wiadomo jakich, ale na pewno środków skutecznych w przerwie użył trener Jan Żurek, który odmienił w kwadrans oblicze swojego zespołu. Krótko po przerwie GKS zdołał wyrównać, a potem - grając już w osłabieniu - jeszcze dwukrotnie trafić do bramki Łukasza Budziłka. Z piłkarzy na wyróżnienie zasłużył Ivica Żunić, który trafił dwukrotnie.
Rozczarowanie
Rozczarowani musieli być kibice GieKSy, którzy do przerwy dopisywali swojej drużynie trzy punkty i widzieli katowiczan na czele tabeli I ligi. Drużyna Kazimierza Moskala w drugiej połowie bowiem stanęła i nie była w stanie realnie zagrozić bramce Marka Igaza. Najlepszą okazję po zamieszaniu w końcówce zmarnował Michał Zieliński, a krótko po tym trzecią bramkę zdobyli tyszanie.
Co ciekawego
- Dla GieKSy była to pierwsza porażka od dziewięciu spotkań, zaś dla GKS-u Tychy był to piąty mecz z rzędu bez porażki.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku