"GKS-owi zawsze lepiej się grało na wyjazdach, bez presji fanów"

03.08.2010
Bartosz Iwan okazał się najjaśniejszą postacią Piasta Gliwice podczas inauguracji ligi. Odrze strzelił dwa gole, a przecież mało brakowało, by latem zmienił klub...
- Rozglądałem się za nowym pracodawcą, bo trener Ryszard Wieczorek nie stawiał na mnie, nie widział dla mnie miejsca w jedenastce. Potem drużynę przejął Marcin Brosz i kategorycznie zabronił mi szukania nowego klubu, zatrzymując mnie w Gliwicach - uśmiecha się Iwan, o którym mówiło się, że przejdzie do Podbeskidzia Bielska-Białej, bądź powróci do GKS-u Katowice.

A już w piątek Piast zmierzy się właśnie z GieKSą... - Która popełniła falstart, ale to nie ma żadnego znaczenia w kontekście meczu z nami. Tym bardziej, że nawet jak ja grałem w Katowicach, to zawsze lepiej nam się grało na wyjazdach, gdzie nie było takiej presji katowickich kibiców - wspomina "Ajwen".
źródło: SPORT / SportSlaski.pl

Przeczytaj również