GKS Bełchatów stracił punkty, Ruch utrzymał się w lidze

30.05.2013
- Zagraliśmy wreszcie na zero z tyłu, to było kluczem do tego, by osiągnąć zwycięstwo. Dziś niestety był problem, nie wyglądaliśmy piłkarsko za dobrze - podsumował spotkanie z Legią Jacek Zieliński.
- Od początku spotkania było widać, że Ruch chce grać z kontrataku, ustawił się praktycznie całą drużyną na swojej połowie i miał do tego dużo cierpliwości, ponieważ w wielu fragmentach spotkania graliśmy na jego połowie. Mieliśmy kilka sytuacji, jednak dobrze zachowywał się bramkarz Ruchu, zabrakło nam bramki, wtedy gospodarze otworzyliby się. Cierpliwość wynagrodziła chorzowian, ponieważ mieli kilka sytuacji po tych kontratakach. Nie jest łatwo grać przeciw drużynie, która gra na swojej połowie, jesteśmy zespołem, który strzelił najwięcej bramek w ekstraklasie, a dziś mieliśmy z tym problemy - ocenił spotkanie trener Jan Urban.

Szkoleniowiec gospodarzy rozpamiętywał sytuację Grzegorza Kuświka. - Zagraliśmy wreszcie na zero z tyłu, to było kluczem do tego, by osiągnąć w meczu z Legią zwycięstwo. Dziś niestety był problem, nie wyglądaliśmy piłkarsko za dobrze. Na koniec mieliśmy dar od losu - sytuację Kuświka, ale niestety nie udało jej się wykorzystać - rozłożył ręce Zieliński.

Jeszcze w trakcie konferencji, GKS Bełchatów wygrywał z Jagiellonią Białystok, jednak w doliczonym czasie gry bramkę zdobył Euzebiusz Smolarek, co oznacza, że Ruch utrzymał się w ekstraklasie.
źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również