GKP Gorzów - Odra O. 2-1. Opolanie spadają do II ligi
23.05.2009
Opolanie, by przedłużyć swoje szanse na utrzymanie musieli wygrać. Mogło być o tyle łatwiej, jako że gospodarze po raz ostatni zainkasowali komplet punktów 25 października 2008 roku. Oba zespoły, świadome stawki, o którą będzie toczył się pojedynek rozpoczęły mocno sparaliżowane.[b] [/b]Pierwsi nerwy opanowali goście, a konkretnie Rogowski. Strzał tego zawodnika z 25 metrów pewnie obronił jednak Dłoniak.
Rozochoceni piłkarze Odry nie zamierzali na tym poprzestać. Bliski szczęścia był Felipe, jednak futbolówka po jego strzale otarła się o zewnętrzną część słupka. Chwilę później kolejną akcję przeprowadził niezwykle aktywny Uchenna i tym razem po jego podaniu pewnym egzekutorem okazał się Rogowski.
Kto wie, jakby zakończył się mecz, gdyby nie sytuacja z końcówki pierwszej odsłony. Kiciński sfaulował w polu karnym Drozdowicza, a pewnym egzekutorem "jedenastki" okazał się Piątkowski. Po przerwie napór gospodarzy jeszcze się nasilił. Najpierw próbował Piątkowski, a po chwili Drozdowicz. Strzał tego drugiego pewnie obronił Sławik. Wkrótce jednak padł gol. Maliszewski popisał się niesamowitym rajdem, po którym minął czterech rywali. Senegalczykowi Traore nie pozostało nic innego jak skierować piłkę do siatki.
Goście nie potrafili już odpowiedzieć. Próbował jeszcze Monasterski, ale jego strzał w końcówce spotkania przeleciał nad poprzeczką. Opolanie, mimo walki, nie zdołali zdobyć punktów w Gorzowe i żegnają się z I ligą.[b]
[/b]
Rozochoceni piłkarze Odry nie zamierzali na tym poprzestać. Bliski szczęścia był Felipe, jednak futbolówka po jego strzale otarła się o zewnętrzną część słupka. Chwilę później kolejną akcję przeprowadził niezwykle aktywny Uchenna i tym razem po jego podaniu pewnym egzekutorem okazał się Rogowski.
Kto wie, jakby zakończył się mecz, gdyby nie sytuacja z końcówki pierwszej odsłony. Kiciński sfaulował w polu karnym Drozdowicza, a pewnym egzekutorem "jedenastki" okazał się Piątkowski. Po przerwie napór gospodarzy jeszcze się nasilił. Najpierw próbował Piątkowski, a po chwili Drozdowicz. Strzał tego drugiego pewnie obronił Sławik. Wkrótce jednak padł gol. Maliszewski popisał się niesamowitym rajdem, po którym minął czterech rywali. Senegalczykowi Traore nie pozostało nic innego jak skierować piłkę do siatki.
Goście nie potrafili już odpowiedzieć. Próbował jeszcze Monasterski, ale jego strzał w końcówce spotkania przeleciał nad poprzeczką. Opolanie, mimo walki, nie zdołali zdobyć punktów w Gorzowe i żegnają się z I ligą.[b]
[/b]
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku