Gilewicz: Nie mam wątpliwości, że Ruch może zostać mistrzem
- Patrząc na układ gier w pozostałych do rozegrania trzech kolejkach ekstraklasy jestem sobie w stanie wyobrazić scenariusz, w którym „Niebiescy” zdobywają mistrzostwo Polski - mówi piłkarz w rozmowie z „Dziennikiem Zachodnim”. Były zawodnik Ruchu uważa, że sporo namieszać może terminarz, który sprzyja chorzowianom, a nie Legii.
- „Niebiescy” zagrają najpierw u siebie z ŁKS-em, potem na wyjeździe z Cracovią, a na koniec u siebie z Lechią Gdańsk. Legia ma trudniejszy układ gier - u siebie z Jagiellonią, potem wyjazd do Gdańska. Na koniec podejmie Koronę Kiece, a to niebezpieczny rywal. Jednak nie twierdzę, że Ruch na pewno będzie mistrzem. Mówię tylko, że taki scenariusz jest możliwy. Teoretycznie, jak wszystko w naszej nieprzewidywalnej ekstraklasie. Trudno logicznie wytłumaczyć niektóre sytuacje…
Piłkarz na myśli ma między innymi ligowy mecz Legii i Ruchu, w którym górą byli warszawianie. - Byłem wówczas pewien, że jego zwycięzca zapewni sobie mistrzostwo Polski, bo po prostu nie może roztrwonić przewagi nad konkurencją. Pewnie nie tylko ja byłem. I co? Legia wygrała, a potem w dwóch kolejnych meczach zdobyła jeden punkt. No i mamy sytuację, w której mistrzem równie dobrze może zostać Śląsk Wrocław, a nawet Lech Poznań. Chociaż akurat w przypadku tych dwóch drużyn mam wątpliwości - uśmiecha się Gilewicz.
.