Gigołajew: W Rosji strzelałem piękniejsze bramki.

09.12.2014
Bohaterem spotkania Ruch-Podbeskidzie był 24-letni pomocnik Roland Gigołajev. Rosjanin na premierowe trafienie w naszej ekstraklasie czekał 559 minut. Gola strzelił dopiero w swoim 14. występie w barwach Niebieskich
Łukasz Laskowski/Press Focus
To był jego mecz. W 40 minucie piłka zagrana głową przez Bartłomieja Babiarza trafiła do Gigołajewa, a ten z 8 metrów huknął teoretycznie swoją słabszą, prawą nogą tuż pod poprzeczkę bramki Peskovica. Bramkarz Podbeskidzia stwierdził po meczu, że takiej petardy po prostu nie dało się obronić. W drugiej części meczu Gigołajew zaliczył kapitalną asystę przy golu Grzegorza Kuświka.

- Bardzo się cieszę z tego gola, bo długo musiałem na niego czekać. To chyba nie jest najładniejsza bramka w mojej karierze, podobne strzelałem już w drugiej lidze rosyjskiej. Ten mecz i ta bramka są niezwykle ważne dla całej mojej rodziny. To właśnie najbliższym dedykuje tego gola. Dzielą nas tysiące kilometrów, rodzice bardzo się o mnie martwią, więc tego gola dedykuję właśnie im - powiedział po meczu pomocnik Ruchu.

Przypomnijmy, że były zawodnik Ałanii Władykaukaz czy Dynama Sankt Petersburg przez Jana Kociana wystawiany był w obronie, dopiero Waldemar Fornalik zdecydował się przesunąć go na skrzydło. wygląda na to, że Rosjanin na nowej pozycji czuje się doskonale.
 
źródło: SportSlaski.pl/ Przegląd Sportowy

Przeczytaj również