"Gerardku mój kochany" - tak, to robi wrażenie!

18.08.2016
Wielki mural przedstawiający legendarnego Gerarda Cieślika powstał na jednej z chorzowskich kamienic. Kibice chorzowskiego Ruchu sprawili tym piękną niespodziankę Krystynie Cieślik, żonie ikony "niebieskich".
Rafał Rusek/PressFocus
Olbrzymi mural można oglądać na ścianie kamienicy mieszczącej się przy ul. Miarki 21 w Chorzowie. To efekt wspólnej akcji klubu, kibiców i Kompanii Piwowarskiej, sponsora Ruchu Chorzów. To dzięki zebranym kapslom z piwa "Tyskie" znalazły się fundusze na stworzenie pięknego malowidła.

Mural robi wrażenie na kibicach, przechodniach, do łez wzruszył też Panią Krystynę Cieślik. Niespodziewająca się niczego wdowa po zmarłym niespełna 3 lata temu Gerardzie została zaproszona przez kibiców na "małą wycieczkę". Jej reakcja na dzieło przedstawiające wizerunek męża była wzruszająca.
 


Mural Gerarda Cieślika powstawał od 5 sierpnia. Większość prac związanych z jego realizacją wykonał "Bolo" - chorzowianin, absolwent Ogólnokształcącej Szkoły Sztuk Pięknych w Katowicach, kibic Ruchu. To kolejna forma upamiętnienia legendarnego napastnika i byłego reprezentanta Polski. Wcześniej jego imię otrzymało rondo w Chorzowie Batorym, później na ul. Wolności powstała poświęcona mu ławeczka.

Gerard Cieślik zmarł 3 listopada 2013 roku w Chorzowie, w wieku 86 lat. Był 3-krotnym Mistrzem Polski w barwach Ruchu, dla którego zdobył w sumie 168 goli. W reprezentacji Polski 27-krotnie wpisywał się na listę strzelców. Został odznaczony Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski.
autor: ŁM

Przeczytaj również