"Gdybyśmy objęli prowadzenie przed przerwą, to moglibyśmy uspokoić grę"

28.04.2014
- Spotkanie z Lechią tradycyjnie nie było meczem, o którym kibice i dziennikarze mówiliby, że to wielkie widowisko z wieloma okazjami do zdobycia bramek - podsumował mecz Ruchu z gdańszczanami trener Jan Kocian.
Norbert Barczyk/Pressfocus
- Spotkanie z Lechią tradycyjnie nie było meczem, o którym kibice i dziennikarze mówiliby, że to wielkie widowisko z wieloma okazjami do zdobycia bramek. Gdybyśmy objęli prowadzenie w pierwszej połowie, to moglibyśmy uspokoić grę. Po przerwie było zbyt wiele niecelnych podań, traciliśmy piłki w trakcie ataku pozycyjnego, dlatego nie mieliśmy dobrych okazji - analizował mecz z Lechią trener Jan Kocian.

Nie pomogły też zmiany, jakie szkoleniowiec przeprowadził. - Chcieliśmy to poprawić zmianami w składzie, ale ani Maciej Jankowski, ani Smektała nie wnieśli jakości. Dlatego skończyło się wynikiem 0-0 - dodał Kocian.
źródło: ruchchorzow.com.pl

Przeczytaj również