"Gdybym usłyszał, że ktoś się ułożył, to bym łeb urwał"
07.06.2009
Drużyna przegrała ostatni mecz z GKS-em Katowice i przedłużyła sezon o baraże. - Kto pisze takie bzdury? - irytował się w sobotę Robert Żbikowski, odnosząc się do informacji z oficjalnej strony klubu, które twierdziły, że piłkarze otrzymali pełną pensję i 500 zł premii. - Nikt się nami nie interesuje - stwierdził Daniel Feruga, a jeszcze dalej poszedł Żbikowski. - Gdzie oni są! Kiedy oni tak właściwie byli na naszym meczu?! - krzyczał w klubowym korytarzu, szukając działaczy.
Katastrofalna sytuacja finansowa wpływa na atmosferę w zespole. - Gdybym usłyszał, że ktoś się ułożył z Katowicami, to bym łeb urwał - mówił po końcowym gwizdku Jacek Wiśniewski. - Kibice nie potrafią patrzeć na naszą grę. Dlaczego? Proszę przyjść na trening, to zobaczycie, że w ogóle nie poświęcamy czasu dynamice i szybkości. Tylko jakieś gierki "na chodzonego". A kiedy w lidze trzeba rozegrać piłkę, to musimy to wziąć na siebie z Tomkiem Copikiem, chociaż jesteśmy defensywnymi pomocnikami - kręcił głową "Wiśnia".
Z identycznymi problemami finansowymi borykali się w Katowicach. - Dlatego chwała chłopakom z GKS-u Jastrzębie, że walczą i chcą ten klub utrzymać w I lidze. Wiem, co to znaczy nie otrzymywać pensji przez kilka miesięcy i jak to wpływa na grę. Będę za nich trzymał kciuki w barażach - zapowiedział Jacek Gorczyca, bramkarz "GieKSy"
Jastrzębianie zmierzą się ze Startem Otwock we wtorek na wyjeździe i w piątek na swoim obiekcie.
Katastrofalna sytuacja finansowa wpływa na atmosferę w zespole. - Gdybym usłyszał, że ktoś się ułożył z Katowicami, to bym łeb urwał - mówił po końcowym gwizdku Jacek Wiśniewski. - Kibice nie potrafią patrzeć na naszą grę. Dlaczego? Proszę przyjść na trening, to zobaczycie, że w ogóle nie poświęcamy czasu dynamice i szybkości. Tylko jakieś gierki "na chodzonego". A kiedy w lidze trzeba rozegrać piłkę, to musimy to wziąć na siebie z Tomkiem Copikiem, chociaż jesteśmy defensywnymi pomocnikami - kręcił głową "Wiśnia".
Z identycznymi problemami finansowymi borykali się w Katowicach. - Dlatego chwała chłopakom z GKS-u Jastrzębie, że walczą i chcą ten klub utrzymać w I lidze. Wiem, co to znaczy nie otrzymywać pensji przez kilka miesięcy i jak to wpływa na grę. Będę za nich trzymał kciuki w barażach - zapowiedział Jacek Gorczyca, bramkarz "GieKSy"
Jastrzębianie zmierzą się ze Startem Otwock we wtorek na wyjeździe i w piątek na swoim obiekcie.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku