"Gdybym trafił, pewnie byśmy nie przegrali"

29.11.2011
- Ta sytuacja cały czas siedzi mi w głowie. Miałem kilka możliwości, mogłem zrobić wszystko - wspomina sytuację z pierwszej połowy meczu z Lechią Gdańsk Arkadiusz Piech. Napastnik mógł doprowadzić do remisu.
W 30. minucie spotkania Arkadiusz Piech miał wymarzoną okazję, by doprowadzić do wyrównania. Paweł Abbott skierował piłkę w stronę kolegi z drużyny. Okazję do wybicia piłki miał Sergejs Kożans, lecz obrońca Lechii fatalnie skiksował. Napastnik "Niebieskich" znalazł się w idealnej pozycji, jednak za bardzo się pośpieszył z oddaniem strzału.

- Ta sytuacja cały czas siedzi mi w głowie. Miałem kilka możliwości, mogłem zrobić wszystko. Przyjąć, podprowadzić, a przede wszystkim lepiej uderzyć. Bramkarz już się kładł. Wyszło, jak wyszło. Gdybym trafił, pewnie byśmy nie przegrali - mówi Piech.
źródło: niebiescy.pl

Przeczytaj również