"Gdy przychodziłem tutaj na testy, wyczułem bardzo dobrą atmosferę"

24.02.2012
Wypożyczony z Arki Gdynia do Polonii Bytom Wojciech Wilczyński liczy, że przy Olimpijskiej rozwinie się i... być może pójdzie w ślady Jakuba Świerczoka. - Trochę zazdroszczę temu chłopakowi - przyznaje.
Wilczyński w Gdyni przegrał rywalizację z dobrze znanym w Bytomiu Marcinem Radzewiczem. Co ciekawe, to właśnie ten zawodnik polecił mu Polonię. - Marcin gra bardzo dobrze na każdej pozycji. Ja miałem swoje problemy w tym sezonie, myślę, że z nimi przegrałem. Mam nadzieję, że w Arce całkowicie furtki sobie nie zamknąłem. Mam kontrakt w Bytomiu i będę walczył o to, by mieć jak najlepszą opinię i tutaj i w Gdyni, by broń Boże nie palić za sobą mostów - wyjaśnia obrońca.

Piłkarz chwali sobie atmosferę, jaka panuje w szatni bytomian. - W momencie gdy przychodziłem tutaj na testy, wyczułem bardzo dobrą atmosferę. To było głównym fundamentem do tego, by mieć wrażenie i nadzieję, że w razie podpisania kontraktu, będzie chęć walczenia i dążenia do wyniku jaki jest do zrobienia. Liczę na to, że się nie mylę - mówi Wilczyński.

Zawodnik ma już za sobą pierwszą bramkę w barwach Polonii. Wilczyński wpisał się na listę strzelców w meczu kontrolnym z Il Hodd. A gole strzelane w zespole Dariusza Fornalaka nie przechodzą bez echa. Może coś o tym powiedzieć Jakub Świerczok. - Przyznam szczerze, że trochę zazdroszczę temu chłopakowi i nie obraziłbym się pójściem w jego ślady. Liga niemiecka jest niezwykle mocna - uważa Wilczyński.
źródło: poloniabytom.com.pl

Przeczytaj również