Garcia: Utrzymanie jest czymś dużym i osiągnęliśmy to dzięki ciężkiej pracy

24.05.2014
- Wiedzieliśmy, że to będzie trudny mecz, bo Lubin grał o wszystko. Powiedziałem zawodnikom, że nie będziemy walczyć o punkt tylko o zwycięstwo - mówi Angel Perez Garcia.
Norbert Barczyk/Pressfocus
- Wiedzieliśmy, że to będzie trudny mecz, zwłaszcza, że Lubin grał o wszystko. Rozmawiałem przed spotkaniem z zawodnikami i powiedziałem, że nie będziemy walczyć o punkt tylko o zwycięstwo. Jest to spowodowane motywacją, koncentracją i mentalnością, którą mają moi zawodnicy - pokazali, że mogą zrobić wszystko - mówi Hiszpan.

- Pierwsze historyczne, najwyższe zwycięstwo w Ekstraklasie z Cracovią odnieśliśmy, kiedy nikt w nas nie wierzył. Przekonywałem moich piłkarzy, że mają dużo do zaoferowania i w kolejnym meczu znowu wygrali, na trudnym kieleckim terenie. Dzisiaj, chcieliśmy udowodnić, że te wygrane nie były przypadkiem i mieliśmy dług wobec naszej publiczności. Myślę, że ta skuteczność jest efektem naszej pracy i mam nadzieję, że teraz każdy doceni mój zespół. Kiedy przychodziłem do Piasta byliśmy tuż nad strefą spadkową i mieliśmy za sobą niekorzystną passę. Wszyscy obawiali się o spadek. Bycie w Ekstraklasie na kolejny rok jest czymś dużym i osiągnęliśmy to dzięki ciężkiej pracy - dodaje.

- No cóż, mecz pokazał, że mamy problemy ze zdobywaniem bramek i znalazło to potwierdzenie na boisku. Piast udowodnił, że jest na fali, w dobrej dyspozycji. Nie jest to kwestia szczęścia, nasi rywale byli skuteczni i widać pewność w ich grze. Nie wyszliśmy z regresu, mamy problem z wyjazdami i było to widać. Mieliśmy momenty dobrej gry, ale to za mało jak na zespół, który walczy o życie. Ciężko ocenić w tym momencie czy zabrakło nam determinacji. Przygotowujemy się do następnego sezonu i jestem pełen wiary oraz ochoty do pracy. Przeżywamy teraz ciężkie chwile, ale jest plan odbudowy zespołu. Chcemy grać na miarę oczekiwań kibiców i zarządu. Z jednej strony ogarnia nas smutek, z drugiej mamy już wyjaśnioną sytuację - kończy z kolei Stokowiec.
źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również