"Gana" przekaże dziś szczęśliwą opaskę kapitańską
09.05.2009
Jesienią był jeszcze kapitanem Odry. Barwy zmienił zimą, po tym jak wygasł jego kontrakt. - Prezes stwierdził wtedy, że wymieni mnie i kilku innych zawodników na tańszych, a nie gorszych. My jednak mieliśmy i nadal mamy ten klub w sercu, co pomagało osiągać wyniki nawet wtedy, kiedy panowała straszna bieda. Udało się przecież awansować na zaplecze ekstraklasy. Potem wszystko poszło w złym kierunku - wspomina "Gana", będący bardzo długo fundamentem linii defensywnej Odry.
Dziś Łukasz przekaże szczęśliwą opaskę kapitańską Adamowi Orłowiczowi. - Ona ma swoją moc. Józek Żymańczyk dał ją Markowi Traczowi, a ten mnie. Zakładałem ją tylko na specjalne okazje. Kiedy trzeba było się przełamać, albo rozgrywaliśmy mecz wyjątkowego gatunku - zdradza Ganowicz. Aktualny kapitan Odry będzie miał się okazję przekonać o tym dopiero w następnej kolejce. Z powodu plagi kontuzji, która dotknęła drużynę Piotra Rzepki, Orłowicz z Zagłębiem najpewniej nie wystąpi. Równie poważna jest sytuacja Artura Monasterskiego. Na mniej groźne urazy narzekają też Piotr Adamczyk, Piotr Cieluch, Jakub Bella, Mateusz Jaskólski i Paweł Odrzywolski!
Ganowicza trener Rzepka wziąłby pewnie w ciemno, a ten tymczasem jest tylko rezerwowym w Lubinie. - Czekam cierpliwie. Wierzę, że dopiero otrzymam prawdziwą szansę. Dzisiaj chciałbym dostać choćby kilka minut, aby przypomnieć się opolskim kibicom. Na trybunach zasiądą znajomi. Mam ich w tym mieście mnóstwo. Poza tym nie zabraknie rodziców. Ojciec na pewno weźmie ze sobą szal Odry - nie kryje 28-latek.
Swoją drogą będzie to mecz przyjaźni, bowiem kibice obu drużyn darzą się sympatią. Przyjazd zapowiedziała około tysięczna grupa fanów Zagłębia! Na boisku o sentymentach mowy nie będzie. Oba kluby walczą o dwa skrajnie różne cele. - Nie dopuszczam do myśli, że Odra zniknie z piłkarskiej mapy Polski. Wierzę, że się jeszcze odbije, a ja być może kiedyś wrócę do Opola i jej pomogę? - dodaje Ganowicz.
[b]Odra Opole - Zagłębie Lubin[/b]
sobota, 19:00
sędziuje Rafał Greń (Rzeszów)
[b]Odra[/b]: Bella - Kowalczyk, Kiciński, Król, Grodzki - Rogowski, Odrzywolski, Filipe, Kalinowski - Adamczyk, Uchenna.
[b]Zagłębie[/b]: Ptak - Kocot, Stasiak, Jasiński, Costa - Pawłowski, M. Bartczak, Hanzel, Goliński, Kolendowicz - Micanski.
Dziś Łukasz przekaże szczęśliwą opaskę kapitańską Adamowi Orłowiczowi. - Ona ma swoją moc. Józek Żymańczyk dał ją Markowi Traczowi, a ten mnie. Zakładałem ją tylko na specjalne okazje. Kiedy trzeba było się przełamać, albo rozgrywaliśmy mecz wyjątkowego gatunku - zdradza Ganowicz. Aktualny kapitan Odry będzie miał się okazję przekonać o tym dopiero w następnej kolejce. Z powodu plagi kontuzji, która dotknęła drużynę Piotra Rzepki, Orłowicz z Zagłębiem najpewniej nie wystąpi. Równie poważna jest sytuacja Artura Monasterskiego. Na mniej groźne urazy narzekają też Piotr Adamczyk, Piotr Cieluch, Jakub Bella, Mateusz Jaskólski i Paweł Odrzywolski!
Ganowicza trener Rzepka wziąłby pewnie w ciemno, a ten tymczasem jest tylko rezerwowym w Lubinie. - Czekam cierpliwie. Wierzę, że dopiero otrzymam prawdziwą szansę. Dzisiaj chciałbym dostać choćby kilka minut, aby przypomnieć się opolskim kibicom. Na trybunach zasiądą znajomi. Mam ich w tym mieście mnóstwo. Poza tym nie zabraknie rodziców. Ojciec na pewno weźmie ze sobą szal Odry - nie kryje 28-latek.
Swoją drogą będzie to mecz przyjaźni, bowiem kibice obu drużyn darzą się sympatią. Przyjazd zapowiedziała około tysięczna grupa fanów Zagłębia! Na boisku o sentymentach mowy nie będzie. Oba kluby walczą o dwa skrajnie różne cele. - Nie dopuszczam do myśli, że Odra zniknie z piłkarskiej mapy Polski. Wierzę, że się jeszcze odbije, a ja być może kiedyś wrócę do Opola i jej pomogę? - dodaje Ganowicz.
[b]Odra Opole - Zagłębie Lubin[/b]
sobota, 19:00
sędziuje Rafał Greń (Rzeszów)
[b]Odra[/b]: Bella - Kowalczyk, Kiciński, Król, Grodzki - Rogowski, Odrzywolski, Filipe, Kalinowski - Adamczyk, Uchenna.
[b]Zagłębie[/b]: Ptak - Kocot, Stasiak, Jasiński, Costa - Pawłowski, M. Bartczak, Hanzel, Goliński, Kolendowicz - Micanski.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku