Fornalik: Przekażę w szatni, byśmy już więcej nie wybijali piłki
13.05.2010
Najpierw Manuel Arboleda faulował napastnika Ruchu, za co powinien zostać usunięty z boiska. Paweł Gil z Lublina gry nie przerwał. Futbolówki poza boisko nie wystrzelił także Lewandowski, dzięki czemu po chwili padła kluczowa bramka. - Uważam, że na dziesięciu piłkarzy, dziewięciu wybiłoby piłkę. Lewandowski jednak tego nie zrobił, ale nie będę jego zachowania oceniał w nagannych kategoriach. Po prostu potraktuję to jako element boiskowego cwaniactwa, którego nam zabrakło. Nie wykluczam jednak, że przekażę w szatni, byśmy już więcej nie wybijali piłki poza boisko, jeśli sędzia nie przerwie akcji - oznajmił Waldemar Fornalik.
Szkoleniowiec "Niebieskich" bardziej krytyczny jest wobec sędziów. - To są zawodowcy, za to biorą pieniądze, płaci im się za dobre wykonywanie pracy. A Paweł Gil nie odgwizdał ewidentnego rzutu karnego na Arturze Sobiechu, a potem nie odgwizdał faulu na Piechu - dodał Fornalik.
Szkoleniowiec "Niebieskich" bardziej krytyczny jest wobec sędziów. - To są zawodowcy, za to biorą pieniądze, płaci im się za dobre wykonywanie pracy. A Paweł Gil nie odgwizdał ewidentnego rzutu karnego na Arturze Sobiechu, a potem nie odgwizdał faulu na Piechu - dodał Fornalik.
Polecane
Ekstraklasa