Fornalik przedłużył umowę z Ruchem. Piłkarze pójdą jego śladem?

22.04.2010
- Zaufanie pracodawcy jest bardzo ważne. To również informacja dla piłkarzy. Tworzymy fajną ekipę, więc liczę, że i oni zechcą zostać przy Cichej - mówił dziś trener chorzowian, Waldemar Fornalik.
Waldemar Fornalik przedłużył kontrakt o dwa lata. - Trener przychodził do nas w kwietniu ubiegłego roku. Nasza współpraca przyniosła bardzo dobre wyniki, o czym świadczy pozycja w tabeli. To za jego sprawą jesteśmy tak wysoko - komplementowała prezes Katarzyna Sobstyl. Zadowolony z obrotu spraw jest też szkoleniowiec, który rozpoczynając pracę przed rokiem był w bardzo trudnym położeniu. Musiał ratować drużynę przed spadkiem. Efekty jego pracy przeszły najśmielsze oczekiwania.

Przed podpisaniem nowej umowy konkretnego celu trenerowi nie wytyczono. - To tak ambitny człowiek, że sam celuje w najbardziej ambitne cele - tłumaczył Dariusz Smagorowicz, przewodniczący rady nadzorczej. Katarzyna Sobstyl napomknęła jednakże o europejskich pucharach. Ruch może do nich awansować przez ligę, jak również Puchar Polski. - Cieszymy się, że nadal mamy szansę zagrać w finale tych rozgrywek i tego, że zajmujemy tak wysoką pozycję w tabeli. Należy jednak pamiętać, że choć dzisiaj jest tak pięknie, to następny sezon wcale nie musi być równie udany - przestrzega Fornalik.

Byłoby o to trudno, gdyby Ruch się latem osłabił. A nie jest tajemnicą, że kilku zawodników znalazło się na celowniku możniejszych. Fornalik rozmawiał na ten temat z działaczami przed podpisaniem umowy. - Nie oczekuję spełnienia postulatów, które są nie do zrealizowania. Wiem, że nie stać nas na spektakularne transfery. Czuję wewnętrznie, że zawodnicy z naszej obecnej kadry chcą zostać i zostaną. Jest też wola działaczy, aby utrzymać tę drużynę. Być może trzeba będzie "odpuścić" jednego zawodnika - trener twardo stąpa po ziemi.

Fornalik liczy, że informacja o jego nowym kontrakcie zachęci do przedłużenia umów z ważnymi graczami, takimi jak: Grzegorz Baran i Andrzej Niedzielan. - To sygnał dla piłkarzy. Tworzymy fajną ekipę, więc liczę, że i oni zechcą zostać przy Cichej - żywił nadzieję, a podobnie na sprawę patrzą działacze. - Pozostanie trenera powinno być argumentem. Połączenie między szatnią piłkarską a trenerską i młodzieżową wygląda bardzo dobrze - wskazał dyrektor Mirosław Mosór.

Nim informacja o nowej umowie szkoleniowca została przekazana dziennikarzom, trafiła do wiadomości giełdy. - Powinna mieć wpływ na kurs akcji - zapowiedziała prezes Sobstyl.
autor: Krzysztof Kubicki

Przeczytaj również