Fornalik: Nie cierpimy na syndrom braku Niedzielana
25.11.2009
- Pamiętajmy, że Ruch nagle z drużyny, która jeszcze w ubiegłym sezonie broniła się przed spadkiem, przeistoczył się w zespół, który walczy z wszystkimi jak równy z równym - przypomina Waldemar Fornalik.
Szkoleniowiec "Niebieskich" zauważa, że trzy spośród czterech wyjazdowych porażek odniesione zostały, kiedy na stadionach brakowało kibiców z Chorzowa. Za przyczynę niepowodzeń z Legią, czy Lechem nie uważa z kolei absencji Andrzeja Niedzielana. - Jest w naszym zespole bardzo ważnym zawodnikiem, ale pamiętajmy, że przegrywaliśmy też spotkania, w których przebywał on na boisku. Tak się to wszystko ułożyło, ale nie uważam, że cierpimy na syndrom braku Niedzielana - zastrzega Fornalik.
Szkoleniowiec "Niebieskich" zauważa, że trzy spośród czterech wyjazdowych porażek odniesione zostały, kiedy na stadionach brakowało kibiców z Chorzowa. Za przyczynę niepowodzeń z Legią, czy Lechem nie uważa z kolei absencji Andrzeja Niedzielana. - Jest w naszym zespole bardzo ważnym zawodnikiem, ale pamiętajmy, że przegrywaliśmy też spotkania, w których przebywał on na boisku. Tak się to wszystko ułożyło, ale nie uważam, że cierpimy na syndrom braku Niedzielana - zastrzega Fornalik.
Polecane
Ekstraklasa