Fornalik ma nadzieję, że nikt nie zacznie mówić o europejskich pucharach

02.08.2011
- Żadnych deklaracji nie złożę i mam nadzieję, że nikt w Chorzowie nie powie po kilku kolejkach, że walczymy o mistrzostwo kraju, o europejskie puchary - mówi szkoleniowiec Ruchu Chorzów.
Waldemar Fornalik chce uniknąć sytuacji z ubiegłego sezonu, kiedy po serii udanych meczów działacze i kibice znów zaczęli celować w podium. Trener tonował te nastroje. Teraz robi to samo.

- Natomiast naturalnie mamy sami wobec siebie wymagania. Chcemy grać jak najlepiej, zaskakiwać przeciwników dobrą grą. Chciałbym też, by widoczny był postęp w naszej grze, by przebudowa zespołu szła zgodnie z planem. Byśmy po rundzie jesiennej powiedzieli sobie, że ugraliśmy tyle na ile nas było stać, a nawet coś ponad to - tłumaczy Fornalik.

Ruch nadal rozgląda się za nowymi piłkarzami. Na razie pozyskał trzech. Jeśli ktoś jeszcze dojdzie, to będą to najpewniej lewy obrońca lub środkowy pomocnik. Co prawda w środkowej strefie może grać czterech zawodników, ale Andrej Komac stracił zaufanie trenera.

- Andrej przed urlopem stwierdził, że już nie chce grać w Ruchu. Jest dorosły, więc jeżeli coś mówi, to musi mieć świadomość konsekwencji swoich słów i swoich czynów - mówi Fornalik na łamach "Niebieskiej Erki". Cały wywiad w magazynie.
źródło: SportSlaski.pl / Niebieska Erka

Przeczytaj również