"Fornalik ma dobre relacje z prezesem, więc może wróci do Polonii?"
20.04.2012
- Znam wielu trenerów w Polsce, ale niewielu szanuję. Jednym z tych, których szanuję, jest Waldek Fornalik. To bardzo dobry trener i bardzo porządny człowiek. Znamy się od dłuższego czasu i myślę, że jest między nami taka nić sympatii - opowiada Czesław Michniewicz.
- Trenerzy nacodzień rywalizują, jesteś ty albo on, a z Waldkiem jest inaczej. Mamy dobre relacje i na pewno kibicuję mu. Wiem, że ta runda jest dla niego bardzo udana, bo jest w finale Pucharu Polski i walczy o tytuł mistrzowski. Jest jeszcze przeszkoda w postaci Polonii i na pewno będzie chciał się tutaj dobrze zaprezentować. Odszedł kiedyś stąd, ale z tego co czytałem, ma dobre relacje z prezesem, więc być może tutaj wróci - dodaje obecny trener "Czarnych Koszul".
Waldemar Fornalik przyznaje, że ma niezłe relacje z Józefem Wojciechowskim. Został pożegnany w inny sposób niż pozostali trenerzy Polonii, bo podczas kolacji. Poza tym Wojciechowski zwykł zapraszać trenera Ruchu do saloniku dla VIP, gdy ten przyjeżdżał na Konwiktorską. - Owszem, ale nie widzę w tym niczego nadzwyczajnego - wzrusza ramionami Fornalik.
Dziś prowadzona przez niego drużyna z Chorzowa znów może pobudzić sumienie Józefa Wojciechowskiego. Warunek jest jeden - Ruch powinien zapunktować. Wtedy nie zostanie wyprzedzony przez "Czarne Koszule".
- Ci zawodnicy grają ze sobą bardzo długo, dobrze się rozumieją, ale też grali więcej meczów od nas, bo wciąż biorą udział w Pucharze Polski. Chociażby trudny mecz z Wisłą: dogrywka, rzuty karne... To też powoduje, że są oni bardziej zmęczeni - wskazuje Michniewicz i dodaje: - W piątek nie liczymy na to, że Ruch będzie zmęczony lub myślami przy finale Pucharu Polski. Oni wiedzą o co grają, więc spodziewam się dobrego i zaciętego meczu.
Możemy potwierdzić powyższe słowa. Dziś w drużynie Ruchu raczej nie zobaczymy kilku podstawowych zawodników, którzy będą oszczędzali siły na wtorkowy finał z Legią Warszawa w Kielcach.
Polonia Warszawa - Ruch Chorzów
piątek, 20:30
sędziuje Paweł Gil (Lublin)
- Trenerzy nacodzień rywalizują, jesteś ty albo on, a z Waldkiem jest inaczej. Mamy dobre relacje i na pewno kibicuję mu. Wiem, że ta runda jest dla niego bardzo udana, bo jest w finale Pucharu Polski i walczy o tytuł mistrzowski. Jest jeszcze przeszkoda w postaci Polonii i na pewno będzie chciał się tutaj dobrze zaprezentować. Odszedł kiedyś stąd, ale z tego co czytałem, ma dobre relacje z prezesem, więc być może tutaj wróci - dodaje obecny trener "Czarnych Koszul".
Waldemar Fornalik przyznaje, że ma niezłe relacje z Józefem Wojciechowskim. Został pożegnany w inny sposób niż pozostali trenerzy Polonii, bo podczas kolacji. Poza tym Wojciechowski zwykł zapraszać trenera Ruchu do saloniku dla VIP, gdy ten przyjeżdżał na Konwiktorską. - Owszem, ale nie widzę w tym niczego nadzwyczajnego - wzrusza ramionami Fornalik.
Dziś prowadzona przez niego drużyna z Chorzowa znów może pobudzić sumienie Józefa Wojciechowskiego. Warunek jest jeden - Ruch powinien zapunktować. Wtedy nie zostanie wyprzedzony przez "Czarne Koszule".
- Ci zawodnicy grają ze sobą bardzo długo, dobrze się rozumieją, ale też grali więcej meczów od nas, bo wciąż biorą udział w Pucharze Polski. Chociażby trudny mecz z Wisłą: dogrywka, rzuty karne... To też powoduje, że są oni bardziej zmęczeni - wskazuje Michniewicz i dodaje: - W piątek nie liczymy na to, że Ruch będzie zmęczony lub myślami przy finale Pucharu Polski. Oni wiedzą o co grają, więc spodziewam się dobrego i zaciętego meczu.
Możemy potwierdzić powyższe słowa. Dziś w drużynie Ruchu raczej nie zobaczymy kilku podstawowych zawodników, którzy będą oszczędzali siły na wtorkowy finał z Legią Warszawa w Kielcach.
Polonia Warszawa - Ruch Chorzów
piątek, 20:30
sędziuje Paweł Gil (Lublin)
Polecane
Ekstraklasa