Fornalik: Bylibyśmy szaleńcami, gdybyśmy uznali, że wszystko jest OK
23.04.2010
O tym, że działacze Ruchu chcą przedłużyć kontrakt ze swoim szkoleniowcem mówiło się od dłuższego czasu. - To nie tak, że chciałem coś ugrać dla siebie i zastanawiałem się nad nową umową. Wiem, że gdybym został bez pracy, to zatrudnienie prędzej czy później bym znalazł. Ruch nie jest jednak pierwszym klubem z brzegu. Jemu się nie odmawia. Uznałem, że to dobry moment, aby związać się z nim na dłużej - mówi szkoleniowiec, który w swoim warsztacie stawia przede wszystkim na systematyczna pracę.
"Niebiescy" jako jedyny klub mają szanse znaleźć się na podium i zdobyć Puchar Polski. Na pierwszy rzut wydaje się zatem, że maszyna przy Cichej działa wyśmienicie i niczego nie trzeba zmieniać. - Bylibyśmy jednak szaleńcami, gdybyśmy uznali, że już wszystko jest OK. Są obszary, które musimy poprawić - zaznacza Fornalik.
I na te tematy regularnie rozmawia z władzami klubu. - Nadal poszukujemy odpowiednich osób, tak do grania na boisku, jak i tych, którzy mają z nami współpracować na innej płaszczyźnie. Mowa choćby o mądrze poukładanym scoutingu, który nie polega na odbieraniu mailii z CV piłkarzy. Bo nie o to w tym chodzi - przyznaje Mirosław Mosór. Dyrektor nadzieje rozwoju Ruchu pokłada we współpracy z niemieckim VfL Wolfsburg. - Nabiera ona kolorów i ma poprawić nasz model szkolenia - tłumaczy.
Fornalik nie ukrywa, że na promowaniu młodych zawodników ma polegać polityka Ruchu.
"Niebiescy" jako jedyny klub mają szanse znaleźć się na podium i zdobyć Puchar Polski. Na pierwszy rzut wydaje się zatem, że maszyna przy Cichej działa wyśmienicie i niczego nie trzeba zmieniać. - Bylibyśmy jednak szaleńcami, gdybyśmy uznali, że już wszystko jest OK. Są obszary, które musimy poprawić - zaznacza Fornalik.
I na te tematy regularnie rozmawia z władzami klubu. - Nadal poszukujemy odpowiednich osób, tak do grania na boisku, jak i tych, którzy mają z nami współpracować na innej płaszczyźnie. Mowa choćby o mądrze poukładanym scoutingu, który nie polega na odbieraniu mailii z CV piłkarzy. Bo nie o to w tym chodzi - przyznaje Mirosław Mosór. Dyrektor nadzieje rozwoju Ruchu pokłada we współpracy z niemieckim VfL Wolfsburg. - Nabiera ona kolorów i ma poprawić nasz model szkolenia - tłumaczy.
Fornalik nie ukrywa, że na promowaniu młodych zawodników ma polegać polityka Ruchu.
Polecane
Ekstraklasa