Fornalak: Ruch zatracił coś, co było jego największą siłą
08.05.2009
- Mam duży szacunek dla tego co zrobił Mariusz Klimek dla Ruchu, bo tak naprawdę dzięki niemu ta drużyna istnieje - przyznaje Fornalak. Szkoleniowiec Piast ma jednak jedno "ale". - Klub zatracił coś, co było jego największą siłą. Bo, że było to magiczne miejsce dla Gerarda Cieślika, dla pokolenia Hermana, Suszczyka, Gomolucha, Wyrobka, następnie Wiry, Lorensa, Grzybowskiego, potem dla Gucia Warzychy, mnie i tych młodszych, Śrutwy, Dąbrowskiego, Gilewicza - nie muszę chyba nikogo przekonywać - tłumaczy.
Były piłkarz "Niebieskich" ma żal, że na Cichej nie ma już atmosfery, jaką można było wyczuć przed laty. - Dziś nie pojawiają się w klubie pokolenia znakomitych piłkarzy. Nie ma też tego niepowtarzalnego klimatu. Doświadczyłem tego w ubiegłym roku, gdy chyba po raz pierwszy w historii nie było wigilii - mówi Fornalak.
Były piłkarz "Niebieskich" ma żal, że na Cichej nie ma już atmosfery, jaką można było wyczuć przed laty. - Dziś nie pojawiają się w klubie pokolenia znakomitych piłkarzy. Nie ma też tego niepowtarzalnego klimatu. Doświadczyłem tego w ubiegłym roku, gdy chyba po raz pierwszy w historii nie było wigilii - mówi Fornalak.
Polecane
Ekstraklasa