Fornalak: Powiedzieliśmy rywalowi "strzelaj!". No i strzelił...

02.10.2011
Polonia Bytom stawiała opór czołowej drużynie ligi z Łęcznej. Spotkanie jednak przegrała, a Dariusz Fornalak żałował, że jego gracze nie poradzili sobie z upilnowaniem indywidualności Bogdanki.
- Dobre 45 minut to za mało, żeby z tak trudnego terenu wywieźć chociażby punkt. Bogdanka jest dobrym zespołem, ma w swoim składzie kilka indywidualności. Bardzo żałuję, że jedna z tych indywidualności - Nildo - trafiła do pustej bramki. To jest dla mnie wprost niewiarygodne! Do tej pory nie potrafię tego racjonalnie wytłumaczyć. Powiedzieliśmy mu: "Nildo, strzelaj!" No i strzelił...- dziwił się szkoleniowiec bytomian.

Z kolei Piotr Rzepka, trener Bogdanki, zwracał uwagę na nerwowość swoich zawodników. - Od samego początku widziałem po chłopakach, że są za bardzo spięci, pomijają pewne etapy w konstruowaniu akcji. Polonia wyczuła to w pewnym momencie. Pomimo prowadzenia nie mogliśmy narzucić naszego stylu gry. Jak zrobiło się 1:1 to nerwowość była jeszcze większa. Na całe szczęście nikt nie załamywał się, tylko dalej kontynuowaliśmy swoją grę. Nildo ma taką zdolność, że nieraz strzela do pustej bramki. On sam jednak podkreśla, że bez zaangażowania zespołu nie miałby takich sytuacji - stwierdził Rzepka.
źródło: sportowefakty.pl/SportSlaski.pl

Przeczytaj również